Żabka znów z problemem hazardowym. Wcześniej reklamowała anonimowe płatności do kasyn

Autor: Maciej Akimow

Data publikacji: 09.07.2026 Ostatnia aktualizacja: 09.07.2026 13:50

Sprawa logo Betano w kampanii Żabki z FC Porto nie jest pierwszym przypadkiem, w którym komunikacja sieci zahacza o hazard i polskie przepisy. W przeszłości Żabka reklamowała paysafecard jako sposób płacenia za „zakłady sportowe, kasyna” — do tego jako metodę super anonimową. To pokazuje, że problem nie jest jednorazową wpadką przy koszulce piłkarskiej, tylko szerszym brakiem wyczucia regulowanego rynku hazardowego.

Najświeższa sprawa dotyczy kampanii „Força Porto z Żabką”, w której na materiałach promocyjnych widoczne było logo Betano — bukmachera nieposiadającego zezwolenia na działalność w Polsce. Żabka może tłumaczyć, że logo było elementem koszulki FC Porto, a nie intencjonalną reklamą operatora. To argument zrozumiały zdroworozsądkowo, ale nie zamyka problemu przy polskiej ustawie hazardowej.

Istotne jest jednak coś jeszcze: to nie pierwszy raz, kiedy Żabka komunikuje produkt lub kampanię w sposób, który może prowadzić wprost do obszaru hazardu. Wcześniej sieć promowała zakup paysafecard, sugerując, że kartą można płacić m.in. za zakłady sportowe i kasyna. Przekaz akcentował przy tym anonimowość tej metody płatności.

To nie wygląda już jak pojedyncza wpadka

W polskich realiach taki przekaz jest wyjątkowo problematyczny. Legalny rynek hazardowy opiera się na identyfikacji klienta, procedurach KYC, przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i kontroli przepływu środków. Reklamowanie płatności jako wygodnej i anonimowej metody do zakładów lub kasyn uderza dokładnie w ten fundament.

Do tego w Polsce kasyno online może legalnie prowadzić wyłącznie Totalizator Sportowy pod marką Total Casino. Jeżeli więc duża ogólnopolska sieć handlowa komunikuje klientom, że paysafecard nadaje się do „kasyn”, natychmiast pojawia się pytanie: do jakich kasyn konkretnie kierowany był taki przekaz?

Po zwróceniu uwagi na problem Żabka usunęła reklamowy post i przyznała, że komunikat był niefortunny. Tłumaczyła, że celem było poinformowanie klientów o możliwości zakupu paysafecard w sklepach oraz o wykorzystaniu jej np. do zasilenia portfela Skrill, a nie promowanie anonimowych wpłat do kasyn. To wyjaśnienie nie zmienia jednak faktu, że pierwotny przekaz mógł być odebrany zupełnie inaczej.

Jeżeli jedna sytuacja dotyczy „anonimowej” płatności do kasyn, a kolejna ekspozycji logo bukmachera bez polskiej licencji w ogólnopolskiej kampanii, trudno mówić wyłącznie o przypadkowym potknięciu. Bardziej prawdopodobny jest systemowy problem: brak świadomości, jak restrykcyjnie i formalnie działa polska ustawa hazardowa.

Dla zwykłego konsumenta paysafecard może być po prostu prepaidową metodą płatności, a koszulka FC Porto — zwykłą nagrodą w konkursie. Dla organów i legalnego rynku hazardowego te same elementy mogą oznaczać ekspozycję mechanizmów, marek lub komunikatów powiązanych z hazardem. W Polsce granica jest znacznie węższa, niż wiele marek zakłada.

Żabka powinna wyciągnąć lekcję

Żabka jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek konsumenckich w Polsce. Jej komunikaty nie trafiają do wąskiej grupy branżowej, tylko do masowego odbiorcy: w aplikacji, sklepach, social mediach i kampaniach promocyjnych. To oznacza większą odpowiedzialność za to, jak przedstawiane są produkty lub nagrody powiązane z hazardem.

Legalni operatorzy hazardowi działający w Polsce muszą spełniać szereg wymogów, płacą podatki i podlegają kontroli. Tym bardziej niezrozumiałe jest, gdy komunikacja dużej sieci handlowej ociera się o przekazy, które w praktyce mogą wzmacniać niejasność wokół szarej strefy, anonimowych płatności albo marek bez polskiej licencji.

Sprawa paysafecard i sprawa Betano różnią się szczegółami, ale łączy je ten sam rdzeń: komunikacja dużej marki przecięła się z obszarem hazardu w sposób, który wymagał reakcji i tłumaczeń. To sygnał, że Żabka powinna znacznie ostrożniej analizować kampanie, w których pojawiają się płatności, kasyna, zakłady, sponsorzy bukmacherscy lub globalne logotypy klubowe.

Jedna niefortunna reklama może być błędem. Drugi podobny przypadek wygląda już jak wzorzec. A przy obecnym kształcie ustawy hazardowej taki wzorzec może szybko przestać być tylko problemem wizerunkowym.

Jako redakcja zadaliśmy pytania do działu prasowego Żabki. Jak tylko dostaniemy odpowiedzi to przekażemy je niezwłocznie naszym czytelnikom. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *