Nielegalny hazard w Czechach wysysa z budżetu niemal 15 mln euro miesięcznie. 400 tys. graczy korzysta z nielegalnych stron

Autor: Sebastian Warowny

Data publikacji: 14.01.2026 Ostatnia aktualizacja: 24.05.2026 23:28

Czeski budżet państwa traci co miesiąc ponad 330 mln koron (ok. 15 mln euro) z powodu działalności nielegalnych operatorów hazardowych – wynika z nowego raportu naukowego poświęconego skali szarej strefy w tym kraju. Z nielegalnych platform korzysta już około 400 tys. graczy, a drugie tyle nie potrafi nawet stwierdzić, czy wybrany serwis działa legalnie.

Miliardy koron w szarej strefie

Dane pochodzą z publikacji 2026 Black Book of Illegal Gambling, przygotowanej przez Roberta Klobucka z Instytutu Socjologii Słowackiej Akademii Nauk, we współpracy z Centre for Economic and Market Analysis kierowanym przez Aleša Roda.

Autorzy raportu szacują, że czescy gracze przegrywają rocznie około 14,5 mld koron u nielicencjonowanych operatorów. Dla finansów publicznych oznacza to stratę sięgającą nawet 4 mld koron rocznie – z czego 2,9-3,6 mld to niezapłacone podatki, a kolejne 500 mln koron to utracone dochody samorządów. Do tego dochodzą niewpłacone składki i podatki od wynagrodzeń pracowników obsługujących legalny sektor.

Nielegalny hazard jest nie tylko problemem społecznym, ale także fundamentalnym problemem ekonomicznym. Te nieściągnięte dochody publiczne mają swoją cenę. Mogłyby finansować sport, kulturę, profilaktykę uzależnień, zmniejszać zadłużenie albo pozostać w kieszeniach podatników, gdyby funkcjonowały w oficjalnej gospodarce u legalnych operatorów. Zamiast tego trafiają w ręce anonimowych podmiotów działających poza zasięgiem czeskich władz, w rajach podatkowych – powiedział Aleš Rod.

Dzięki wyższej rentowności nielegalni operatorzy mogą prowadzić bardziej agresywny marketing i zwiększać swój udział w rynku kosztem firm działających zgodnie z prawem. Problem ten stale się pogłębia wraz ze wzrostem udziału rynku online – podkreślił.

Skala problemu w Czechach

Z raportu wynika, że ok. 400 tys. osób w Czechach świadomie korzysta z usług nielegalnych firm hazardowych. Kolejne 400 tys. graczy nie potrafi ocenić statusu prawnego platformy, na której gra.

W samym tylko jednym miesiącu trzy najpopularniejsze nielegalne marki były wyszukiwane w czeskich przeglądarkach ponad 111 tys. razy. Dla porównania – na rynku działa obecnie 27 licencjonowanych operatorów, podczas gdy liczba znanych marek nielegalnych, kierujących ofertę do Czechów, sięga 1 113.

To wyraźnie pokazuje skalę problemu i potrzebę wprowadzenia skutecznych działań przeciwko czarnemu rynkowi – stwierdził Petr Čelechovský z Bonver Win.

Nie tylko internet. Problem także w lokalach

Autorzy raportu zwracają uwagę, że nielegalny hazard nie ogranicza się do internetu. Kontrole prowadzone w całym kraju ujawniają przypadki nielegalnych salonów gier, szczególnie w gminach, które wcześniej zakazały działalności legalnych punktów.

Praga wprowadziła całkowity zakaz automatów do gier na początku 2024 roku, co – według branży – stworzyło przestrzeń dla podziemnych operatorów.

Nielegalna działalność w stacjonarnych lokalach hazardowych wciąż jest rzeczywistością. Są to miejsca, w których łamane jest prawo, omijane są regulacje samorządowe i często dochodzi do innych form przestępczości. Dlatego niezwykle ważne jest, aby państwo aktywnie włączyło się w kontrolę tych działalności, najlepiej poprzez zaostrzenie przepisów wobec takich podmiotów, co mogłoby znacząco pomóc administracji celnej w egzekwowaniu prawa – zaznaczył Čelechovský.

Branża wzywa do ostrzejszych działań

Na konieczność zaostrzenia polityki wobec szarej strefy wskazuje również Instytut Regulacji Hazardu (IPRH). Organizacja ocenia, że obecne środki represyjne są niewystarczające.

Na podstawie tych danych widzimy, że obecne środki represyjne nie są wystarczające. Konieczne jest wzmocnienie narzędzi technologicznych do blokowania nielegalnych stron internetowych, uproszczenie współpracy z bankami i dostawcami usług płatniczych, a jednocześnie systematyczne podnoszenie świadomości społecznej na temat zagrożeń związanych z nielegalnym hazardem – podsumował Jan Řehola, dyrektor instytutu.

Komentarze

Robert

Jest kraj gdzie nie ma szarej strefy albo jest minimalna?

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *