Szanse Polaków na medal w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 odbędą się we Włoszech, które już dwukrotnie były szczęśliwe dla polskich sportowców. Tym razem rywalizacja w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo ponownie daje podstawy do oczekiwań medalowych, a eksperci wskazują, że zdobycie co najmniej jednego krążka powinno być realnym minimum.

Włoski kontekst i olimpijska historia
Włochy po raz trzeci będą gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich. Poprzednie edycje w Cortinie d’Ampezzo w 1956 roku oraz w Turynie w 2006 roku zakończyły się medalami dla Polski. Historia pokazuje więc, że starty na Półwyspie Apenińskim przynosiły Biało-Czerwonym wymierne efekty.
Łącznie reprezentacja Polski zdobyła dotąd 23 medale zimowych igrzysk. Pierwszy krążek wywalczył Franciszek Gąsienica Groń w kombinacji klasycznej w 1956 roku. Ostatni medal pochodzi z igrzysk w Pekinie w 2022 roku. Dawid Kubacki zajął tam trzecie miejsce na skoczni normalnej.

Powrót igrzysk do Włoch budzi skojarzenia z wcześniejszymi sukcesami. Jednocześnie obecna kadra jest liczniejsza niż cztery lata temu. To zwiększa liczbę możliwych startów w konkurencjach punktowanych. Większa reprezentacja nie gwarantuje jednak sukcesu. O wszystkim zdecyduje forma sportowa w dniach rywalizacji. Znaczenie będą miały także warunki pogodowe oraz stan tras i obiektów. Sztab szkoleniowy podkreśla wagę przygotowania fizycznego i mentalnego.
Szanse medalowe Polski według bukmacherów
Skoki narciarskie i możliwe niespodzianki
Skoki narciarskie pozostają najbardziej utytułowaną zimową dyscypliną Polski. Polscy skoczkowie zdobyli w nich dziesięć medali olimpijskich. Obecnie nie są jednak uznawani za główne źródło potencjalnych krążków w 2026 roku. Wyniki tej konkurencji bywają często zaskakujące. Duży wpływ mają wiatr i specyfika skoczni. Z tego powodu nawet zawodnicy spoza czołówki mogą znaleźć się wysoko w klasyfikacji.
Wśród nazwisk pojawia się 19-letni Kacper Tomasiak. Dla niego start we Włoszech ma być olimpijskim debiutem. Jego mocną stroną jest spokojny styl skakania. Szczególnie dobrze radzi sobie na skoczni normalnej. Szanse Polaków wiąże się także z konkurencją duetów. W tej formule notowano już miejsca na podium w sezonie Pucharu Świata.
Trenerzy przypominają, że przed igrzyskami w Pekinie nastroje również były ostrożne. Mimo to reprezentacja zdobyła medal. Taki scenariusz pozostaje możliwy także w 2026 roku.
Panczeniści i short track na pierwszym planie
Największe nadzieje medalowe wiążą się dziś z łyżwiarstwem szybkim oraz short trackiem. Duże znaczenie miała poprawa infrastruktury treningowej. Tor w Tomaszowie Mazowieckim umożliwił regularne szkolenie w kraju. Dzięki temu zawodnicy nie muszą większości sezonu spędzać za granicą. Efekty widać w wynikach międzynarodowych. Polacy coraz częściej pojawiają się w czołówce zawodów Pucharu Świata.

Damian Żurek regularnie punktuje na dystansach 500 i 1000 metrów. Startuje też w mistrzostwach Europy z dobrymi rezultatami. W rywalizacji długodystansowej uwagę zwraca Władimir Semirunnij. Po uzyskaniu polskiego obywatelstwa wszedł do kadry olimpijskiej. Jego czasy na 10 000 metrów plasują go w gronie zawodników walczących o wysokie lokaty. Wśród kobiet wyróżnia się Kaja Ziomek-Nogal. Zdobywała medale Pucharu Świata i tytuł mistrzyni Europy na 500 metrów.
Do szerokiej grupy kandydatów należą także Marek Kania, Martyna Baran, Andżelika Wójcik oraz Piotr Michalski. Każde z tych nazwisk pojawia się w kontekście możliwego miejsca w pierwszej ósemce. W short tracku Polska wciąż czeka na pierwszy medal olimpijski. Dobre wyniki Felixa Pigeona zwiększają nadzieje na przełamanie tej bariery. Podium notowała również sztafeta mieszana. To pokazuje, że wynik w tej dyscyplinie pozostaje realny.
Snowboard i biathlon jako czarne konie
Snowboard pozostaje kolejną dyscypliną z realnymi szansami medalowymi. Aleksandra Król-Walas należy do światowej czołówki w slalomie gigancie równoległym. Ma na koncie medale mistrzostw świata. W Pucharze Świata regularnie dociera do finałowych biegów. Jej forma wskazuje na stabilność przed sezonem olimpijskim.
W rywalizacji mężczyzn uwagę zwraca Oskar Kwiatkowski. Wraca do startów po kontuzji. Nadal pozostaje zawodnikiem o dużym potencjale sportowym. Jego doświadczenie może odegrać rolę w rywalizacji systemem pucharowym. W tle pojawia się także młode pokolenie biathlonistów. Zawodnicy tej grupy zdobywali wcześniej medale juniorskich mistrzostw świata. Ich głównym celem jest zbieranie doświadczenia. Biathlon bywa jednak nieprzewidywalny. Jeden udany bieg lub czyste strzelanie mogą zmienić wynik całych zawodów.
Polska kadra ma kilkanaście realnych szans medalowych. Najwięcej dotyczy konkurencji rozgrywanych na lodzie. Scenariusz zakładający zdobycie co najmniej jednego medalu uznaje się za najbardziej prawdopodobny. Ostateczny wynik zależeć będzie od dyspozycji w dniach startów oraz od przebiegu rywalizacji w kluczowych konkurencjach.
Polecane