W Rumunii dymisja bez wyjaśnienia. Premier Ilie Bolojan zmienia szefa hazardu
Premier Ilie Bolojan odwołał Vlada-Cristiana Soare ze stanowiska prezesa rumuńskiego regulatora hazardowego ONJN i tego samego dnia powierzył urząd Valentinowi-Ioanowi Tomescu. Soare twierdzi, że nie usłyszał powodów swojej dymisji. Zmiana nastąpiła zaledwie tydzień po publikacji audytu, który potwierdził wdrażanie działań naprawczych w instytucji.

Premier podpisał dwie decyzje
Zmiana na szczycie Oficiul Național pentru Jocuri de Noroc została przeprowadzona 21 sierpnia. Decyzją nr 283/2026 Bolojan zwolnił Soare ze stanowiska prezesa ONJN w randze sekretarza stanu. Chwilę później, na mocy decyzji nr 284/2026, powołał Tomescu na tę samą funkcję. Oba akty ukazały się w rumuńskim dzienniku urzędowym nr 696.
Dokumenty nie zawierają uzasadnienia. Nie wskazują też, czy roszada ma związek z wynikami kontroli Izby Obrachunkowej, postępowaniami dotyczącymi urzędu lub inną oceną pracy dotychczasowego kierownictwa.
Soare odpowiedział własnym bilansem kadencji, która trwała od 25 kwietnia 2025 roku do 21 sierpnia 2026 roku.
Dziś zostałem odwołany ze stanowiska prezesa ONJN, nie poinformowano mnie o powodach, na których oparto tę decyzję. Poniżej publikuję wyniki mojej kadencji od 25 kwietnia 2025 roku do 21 sierpnia 2026 roku.
Były prezes przekazał, że za jego rządów około 1,3 tys. nielegalnych stron trafiło na czarną listę, urząd przeprowadził 11 tys. czynności kontrolnych, skonfiskował ponad 300 urządzeń do gier i cofnął przeszło 70 licencji. Wskazał także na pierwsze zawieszenia platform internetowych.
Jeszcze tydzień wcześniej mówił o naprawie urzędu
Dymisja przyszła w szczególnym momencie. Kilka dni wcześniej Soare przedstawiał najnowszy raport Izby Obrachunkowej jako potwierdzenie, że ONJN zaczął porządkować zaniedbania ujawnione podczas wcześniejszej kontroli. iGamingPolska opisywała działania naprawcze rumuńskiego regulatora, w tym kontrole obejmujące pięć lat podatkowych, rozwój monitoringu operatorów online oraz cyfryzację systemu samowykluczenia.
Audyt z 2024 roku wykazał poważne słabości nadzoru. Urząd nie monitorował skutecznie deklaracji operatorów naziemnych, miał problemy z kontrolą rynku internetowego i nie wykorzystywał danych gromadzonych na serwerach lustrzanych. Izba Obrachunkowa oszacowała stratę dla budżetu na 149,48 mln lei (około 28,47 mln euro). Znaczna część tej kwoty miała wynikać z nieustalonych i niepobranych opłat autoryzacyjnych od operatorów automatów.
Za kadencji Soare urząd deklarował uruchomienie procedur odzyskiwania należności, objęcie kontrolami wcześniejszych okresów podatkowych i budowę narzędzi do wykrywania rozbieżności finansowych w czasie rzeczywistym. Dymisja nie unieważnia tych projektów, ale stawia pytanie o ich dalsze tempo oraz ciągłość kierunku obranego przez ONJN.
Tomescu wraca na sam szczyt
Valentin-Ioan Tomescu nie przychodzi do regulatora z zewnątrz. Kierował wcześniej Generalną Dyrekcją Nadzoru i Kontroli, kluczowym pionem odpowiadającym za egzekwowanie przepisów. Później został przeniesiony do regionalnej struktury ONJN w Konstancy, gdzie stał na czele Służby Terytorialnej Południowy Wschód.
Co istotne, Tomescu stracił kierownictwo centralnego pionu kontroli właśnie podczas kadencji Soare. Teraz wraca nie do tego departamentu, lecz na stanowisko prezesa całego urzędu. Formalnie zmiana została dokonana w ciągu jednego dnia, bez okresu przejściowego i bez publicznego wyjaśnienia, dlaczego rząd przerwał kadencję człowieka, który kilka dni wcześniej przedstawiał plan naprawy regulatora.
Nowy prezes przejmuje ONJN w trakcie kontroli historycznych rozliczeń operatorów, budowy cyfrowego systemu samowykluczenia i zaostrzania walki z nielegalnym rynkiem. Pierwsze decyzje Tomescu pokażą, czy będzie to zwykła roszada personalna, czy także odwrócenie kursu rumuńskiego nadzoru hazardowego.
Polecane