Koniec złudzeń. Rząd Meloni skreślił reformę hazardu

Autor: Bartosz Burzyński

Data publikacji: 06.08.2026

Włoska reforma rynku stacjonarnego nie jest już tylko zablokowana. Projekt zniknął z agendy rządu na pozostałą część 2026 roku, co praktycznie przesądza kolejne przedłużenie starych koncesji i odsuwa przetargi warte nawet 2 mld euro. Decyzja zapada w chwili, gdy wpływy podatkowe z gier wyraźnie spadają.

Dekret zniknął tuż przed upływem terminu

Jeszcze na początku tygodnia można było mówić o zatrzymaniu projektu i ostatniej szansie na powrót do negocjacji. Teraz ta furtka praktycznie się zamknęła. Dekret reorganizujący naziemny rynek hazardowy nie znalazł się w programie posiedzenia włoskiej Rady Ministrów z 4 sierpnia, choć rząd zajmował się wtedy szerokim pakietem zmian fiskalnych.

We włoskiej branży decyzja jest odczytywana jako zdjęcie reformy z politycznej agendy na resztę 2026 roku. To istotne, ponieważ upoważnienie pozwalające rządowi przeprowadzić zmiany w obecnym trybie wygasa 29 sierpnia. Nawet nagły powrót projektu wymagałby jeszcze uzgodnień z regionami oraz prac parlamentarnych. Kalendarz przestał być ciasny. Stał się nierealny.

Kończy się w ten sposób niemal dwuletnia runda rozmów między Ministerstwem Gospodarki i Finansów, władzami regionalnymi oraz samorządami. Największym punktem zapalnym pozostał podział kompetencji. Rząd chciał ujednolicić system pod nadzorem Agencji Celnej i Monopoli, ale regiony i gminy nie zamierzały rezygnować z wpływu na odległości punktów od miejsc wrażliwych, godziny otwarcia i lokalne warunki prowadzenia działalności.

Stare koncesje kupią czas, lecz nie rozwiążą problemu

Rynek nie zostanie zatrzymany z dnia na dzień. Obecne koncesje na punkty bukmacherskie, automaty i bingo obowiązują do końca 2026 roku, a kolejna techniczna prolongata staje się scenariuszem bazowym. Ministerstwo i ADM mogą dzięki temu zachować ciągłość działania legalnej sieci, ale zrobią to bez rozwiązania sporu, który od lat generuje postępowania sądowe i różne warunki prowadzenia tej samej działalności w zależności od regionu.

Włochy pozostają zatem z dwoma systemami. Segment internetowy działa już na nowych zasadach uruchomionych w listopadzie 2025 roku. Retail nadal tkwi w porządku przejściowym, opartym na przedłużanych koncesjach i mozaice lokalnych ograniczeń.

Wpływy z gier spadają

Moment politycznego odwrotu jest dla rządu wyjątkowo niewygodny. Najnowszy biuletyn włoskiego Ministerstwa Gospodarki i Finansów pokazuje, że w pierwszej połowie 2026 roku łączne wpływy podatkowe związane z grami wyniosły 3,636 mld euro. Były o 244 mln euro, czyli 6,3 proc., niższe niż rok wcześniej.

Jeszcze mocniej spadły podatki pośrednie z loterii i pozostałych gier publicznych. Przyniosły 3,071 mld euro, o 281 mln euro mniej niż w pierwszym półroczu 2025 roku. Oznacza to spadek o 8,4 proc.

Największy element fiskalnej układanki, automaty do gier, wygenerował 2,472 mld euro. To o 194 mln euro i 7,3 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Dane nie dowodzą, że brak reformy spowodował spadek wpływów, ale pokazują, że rząd odkłada przebudowę rynku właśnie wtedy, gdy jego znaczenie dla budżetu zaczyna słabnąć.

Lottomatica: przez dwa lub trzy lata niewiele się zmieni

Najwięksi operatorzy zdążyli przygotować się na kolejny okres przejściowy. Guglielmo Angelozzi, prezes i dyrektor generalny Lottomatiki, ocenił podczas rozmowy z inwestorami, że samo przyjęcie porozumienia nie zmieniłoby krótkoterminowego obrazu rynku. Nowe postępowania i tak wymagałyby okresu przejściowego.

„Niezależnie od tego, czy porozumienie zostanie zawarte, w praktyce nic się nie zmienia. W perspektywie najbliższych dwóch, trzech lat rezultat jest dokładnie taki sam”.

Dla Lottomatiki, największego gracza na włoskim rynku naziemnym, brak szybkiej reformy nie oznacza więc operacyjnego trzęsienia ziemi. Niepewność blokuje jednak kolejny etap konsolidacji i utrudnia wycenę inwestycji. Duża grupa może przeczekać. Mniejsi operatorzy pozostają związani z systemem, którego końca nie widać.

Dwa miliardy euro pozostają na papierze

Reforma miała otworzyć drogę do nowych przetargów koncesyjnych na punkty bukmacherskie, automaty i bingo. Jednorazowe opłaty dla państwa szacowano na 1,8–2 mld euro. Bez porozumienia w sprawie lokalizacji, godzin otwarcia i kompetencji samorządów uruchomienie postępowań byłoby obciążone dużym ryzykiem prawnym.

Rząd Giorgii Meloni przesuwa teraz ciężar prac na budżet na 2027 rok, szersze reformy fiskalne i nowe rozwiązania podatkowe. Nie ma przy tym wyraźnego sygnału, że politycznie toksyczny spór o hazard stacjonarny wróci szybko na stół.

Włoski retail nie straci więc możliwości działania, ale stracił perspektywę wyjścia z wieloletniej prowizorki. Kolejne przedłużenie koncesji kupi rządowi czas. Rachunku za brak decyzji nie anuluje.

Komentarze

James

Oni są tam gdzie pieniądze , więc przysłowie „pieniądze lubią ciszę” w tym przypadku jest uzasadnione. Gnojaki z najróżniejszych rządów nigdy nie przyspiesza wzrostu gospodarczego… bo się nie opłaca zwykłym ludziom pracować. Widać po USA tam nadal zarobek/cena jest najlepsza. Europa to kraj nakazów i przykazów…dusimy się!

Mieszkałem w Brazylii 3 lata może dziko ale czułem, że żyje !

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *