Roman Giertych chciał przejąć sprawę Buddy?
Po zatrzymaniu Kamila „Buddy” Labuddy i Aleksandry „Grażynki” Krchy, Roman Giertych miał domagać się dostępu do akt i informować media, że reprezentuje podejrzaną, mimo że formalnie nie został ustanowiony obrońcą – wynika z informacji Wirtualnej Polski.

Próba dołączenia do obrony
Według ustaleń Wirtualnej Polski, po głośnym zatrzymaniu Kamila „Buddy” Labuddy i jego partnerki Aleksandry „Grażynki” Krchy w październiku 2024 roku, Roman Giertych miał kontaktować się z jednym z obrońców Krchy, domagając się zastępstwa procesowego (substytucji). Zgodnie z prawem, osoba podejrzana może mieć maksymalnie trzech obrońców. Giertych miał zwracać się do już ustanowionych adwokatów z prośbą o ustąpienie miejsca, co spotkało się z odmową.
Równolegle do prób uzyskania substytucji, Giertych złożył wniosek do prokuratury o dopuszczenie do sprawy w roli obrońcy. Załączono do niego pełnomocnictwo podpisane przez osobę trzecią. Prokuratura odmówiła, wskazując, że limit obrońców został już wyczerpany. W tym czasie jak wynika z relacji adwokatów, miały miejsce naciski na aktualnych pełnomocników Krchy, w tym sugestie o rzekomym pełnomocnictwie udzielonym przez matkę podejrzanej.
Według relacji jednego z adwokatów, Roman Giertych miał grozić, że jeśli nie otrzyma substytucji, to podejmie działania skutkujące usunięciem dotychczasowego obrońcy ze sprawy. Jednej z adwokatek miał mówić, że „za chwilę może jej w tej sprawie nie być”.
Postępowanie dyscyplinarne
W listopadzie 2024 r. trzej adwokaci reprezentujący Krchę skierowali do Rzecznika Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie zawiadomienie o możliwych naruszeniach etyki zawodowej. Wskazali m.in. na sytuacje, w których miało dochodzić do prób wymuszenia zmiany obrońcy oraz podważania kompetencji aktualnych pełnomocników. Zostali już przesłuchani, ale decyzje w sprawie jeszcze nie zapadły.
Według Wirtualnej Polski, Roman Giertych i Jacek Dubois otrzymali łącznie ok. 300 tys. zł za potencjalne zaangażowanie w sprawę Labuddy i Krchy, choć ostatecznie nie zostali ich obrońcami. Środki miały zostać przekazane przez znajomego youtubera, bez jego wiedzy i zgody. Pojawiły się później żądania zwrotu pieniędzy, a w marcu 2025 r. do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przywłaszczenia środków.
Reakcje i stanowiska
Dziennikarze Wirtualnej Polski zwrócili się do uczestników z prośbą o stanowisko w tej sprawie. Zarówno Kamil Labudda, jak i Aleksandra Krcha odmówili komentarza. Roman Giertych w przesłanej odpowiedzi nie odniósł się bezpośrednio do pytań dotyczących jego działań wobec obrońców Krchy, podkreślił natomiast, że dysponował odpowiednim upoważnieniem i rozliczył się z przekazanych mu środków. Jacek Dubois również poinformował, że jego kancelaria zakończyła rozliczenia, choć w jego przypadku pełnomocnictwo miało zostać niepotwierdzone przez podejrzanego.
Źródło: Wirtualna Polska
Polecane
Komentarze
Przecież jego nie potrafili uwalić za przekrety na kilkadziesiat milionow zlotych, a dopiero na cos takiego. Pytanie jednak jest inne czemu mu tak zalezalo, co bylo w tych kwitach ze tak bardzo chcial miec dostep do akt?
To nie giertych a Foka pewnie miał bronic Grazynki
Przeciez jesli sa dowody to sie powinno skonczyc odebraniem licencji czy co oni tam mają w tej palestrze. Ale sie nie skonczy bo chodzi o romanka ktory wspolpracuje z premierem tego kraju i robi co tylko chce, sledztwo kolejne umorzone
Państwo z dykty, giertych w kieszeni ma oba obozy pisu i koalicji
Co to jest za typ, tutaj to sie go mimo wszystko jednak nie spodziewałem XD
Oj w tej sprawie z Budda to jeszcze wyjda takie smaczki, kto był w to zamiszany i czemu ta akcja z influ miala wogole miejsce ze jeszcze powstanie o tym serial na Netflixie. Skoro Jacek Muranski był juz przy wyborach prezydenckich, cytowany przez premiera Polski, to ja nawet nie chce wiedziec jakimi grubymi nicmi była szyta ta sprawa Buddy. Kwestia czasu a szambo wypierdoli
Brachu, spokojnie, wszystko bedzie dobrze 😀
Roman Giertych jest niewinny. Prokuratura nie postawiła mu żadnych zarzutów. Pan adwokat jest wiarygodny, proszę posłuchać program Hejt Park, którego był gościem. Wszystko tam pięknie wyjaśnił.
To prawda, potwierdzam Roman Giertych jest niewinny
Zaraz silniczki wjada na igaming haha, tego nie było w moim bingo 😀
Spokojnie to ja mialem bronic Grazynke, wszystko biore na siebie, Roman o niczym nie wiedział