Nowy rząd, nowe szanse dla branży hazardowej

Autor: Bartosz Burzyński

Data publikacji: 02.11.2023 Ostatnia aktualizacja: 03.11.2023 10:51

Wyniki wyborów do Sejmu są nam wszystkim znane. Co to oznacza dla branży hazardowej? Czy jest nadzieja na konkretne zmiany?

Ustawa o grach hazardowych funkcjonuje bez większych zmian od 2016 roku (weszła w życie w 2017 roku), kiedy to w sporej części znowelizowano ustawę uchwaloną w 2009 r. Trendy w branży się zmieniają, obserwujemy przeniesienie usług do sfery online, a przepisy nie są do tego dostosowane. Wciąż istnieje problem szarej strefy, która utrudnia działalność legalnym uczestnikom rynku hazardowego i generuje straty Skarbu Państwa.

W tym felietonie mam zamiar przyjrzeć się możliwym opcjom. Oczywiście jest to moja subiektywna ocena, aczkolwiek poparta m.in. dogłębną analizą prawa hazardowego na przestrzeni lat.

Pomysły na ograniczenie szarej strefy

Jakiś czas temu w wyniku porozumienia ramowego UN Global Compact Network z Krajową Administracją Skarbową na rzecz realizacji 10 Zasady UN Global Compact o przeciwdziałaniu korupcji we wszystkich jej formach oraz Celów Zrównoważonego Rozwoju powstał Raport, w którym wskazano kilka pomysłów na ograniczenie szarej strefy w branży hazardowej: zaostrzenie przepisów karnych skarbowych, zmiana w obciążeniach fiskalnych gier i zakładów, zmiana przepisów dotyczących wygranych, zwiększenie świadomości społecznej w zakresie hazardu, utworzenie Komisji Nadzoru Hazardu oraz zmiana przepisów dotyczących gry w pokera. Przyjrzę się im w zakresie możliwości wdrożenia w obecnej sytuacji politycznej.

Taki ruch zawsze jest możliwy, albowiem wówczas nikt nie ma wątpliwości, że celem władz jest walka z przestępczością – w przypadku branży hazardowej także z szarą strefą. Nie uważam jednak, że byłaby to najlepsza decyzja w kontekście ograniczenia szarej strefy w branży hazardowej. Jednym z argumentów jest fakt, że za przestępstwa hazardowe często karane są tzw. „słupy”, czyli osoby, które w rzeczywistości nie są odpowiedzialne za cały proceder, a jednak to na nie zrzucana jest cała wina i to one ponoszą konsekwencje karne.

Szkolenia funkcjonariuszy KAS

Uważam, że bardziej przydatne byłyby szkolenia funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), aby mieli specjalistyczną wiedzę na temat branży i interpretacji ustawy o grach hazardowych, co ułatwiłoby efektywne ściganie przestępczości z nią związanej. Nie twierdzę, że teraz przestępczość nie jest efektywnie ścigana, bo jest, ale wciąż nie jest to skala, która ogranicza funkcjonowanie szarej strefy do minimum. Ponadto branża hazardowa jest na tyle specyficzna, że wiedza odnośnie do przepisów nie jest wystarczająca do zrozumienia sytuacji na rynku i podjęcia właściwych działań.

Wprowadzenie GGR, czy jest możliwe?

Legalni bukmacherzy w Polsce są za wprowadzeniem GGR (z ang. Gross Gaming  Revenue) czyli obciążeń fiskalnych w oparciu o marżę brutto operatora, a nie jego przychód. Jest to standardowa forma opodatkowania na świecie. W Polsce podatek od zakładów bukmacherskich opiera się o przychód i jest on bardzo wysoki, ponieważ wynosi aż 12 %. Tak duże obciążenia fiskalne zniechęcają do legalnej działalności. Skutek jest taki, że na rynku funkcjonują nielegalne podmioty i są one w stanie zaproponować graczom znacznie korzystniejszą ofertę.

Komisja Nadzoru Hazardu

Wielu graczy nie zdaje sobie sprawy, ze korzystają z usług nielegalnych podmiotów, co jest karane. Zwiększenie świadomości społecznej w zakresie hazardu zawsze jest mile widziane, aby gracz dokładnie rozróżniał kiedy działa zgodnie z prawem, a kiedy nie. Taki ruch jest całkowicie bezpieczny i potrzebny, aczkolwiek nie przykłada się do tego należytej wagi. Przypuszczam, że i tym razem nie w tym punkcie będzie środek ciężkości, który w ocenie władz miałby zadecydować o konkretnych zmianach w sytuacji branży.

Najbezpieczniejszym i najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem jest w mojej ocenie utworzenie Komisji Nadzoru Hazardu.

W kodeksie karnym skarbowym przestępstwa przeciwko organizacji gier hazardowych znajdują się w ostatnim rozdziale, co nie jest przypadkiem. Z jednej strony zaliczane są do przestępstw generujących olbrzymie straty dla Skarbu Państwa, zatem umieszczone właśnie w kodeksie karnym skarbowym, ale z drugiej strony istnieją przestępstwa, które generują jeszcze większe straty i to na nich skupiają się organy ścigania – mam tu na myśli konkretnie przestępstwa związane z podatkiem VAT. Odnoszę wrażenie, że przestępczość przeciwko organizacji gier hazardowych jest traktowana trochę „po macoszemu” – niesłusznie.

Ponadto pewnym utrudnieniem w ściganiu przestępczości związanej z hazardem jest okoliczność, że w branży istnieje wiele skomplikowanych zagadnień, z którymi nie sposób się zmierzyć bez wyspecjalizowanej wiedzy. Zdecydowanie KAS przydałaby się pomoc w wykrywaniu przestępstw skarbowych przeciwko organizacji gier hazardowych.

Komisja Nadzoru Hazardu mogłaby być podmiotem, który posiadałby odpowiedni know-how do likwidacji czarnego rynku i szarej strefy branży, a także rozwiązywałby inne bolączki branży hazardowej.

Co z pokerem?

Odnośnie do pokera – tu również jest duże pole do zmian. Istnieje postulat wdrożenia gier cashowych między graczami, które obecnie są nielegalne, co mogłoby się przyczynić do zmniejszenia zainteresowania turystyką hazardową do innych państw. Problemem w tym wypadku mogłyby być także mechanizmy zapobiegające praniu pieniędzy.

Czy depomonopolizacja kasyna online jest realna?

Ostatnio głośno zrobiło się o demonopolizacji kasyna online. To kolejna propozycja w jaki sposób można by ograniczyć przestępczość hazardową.

W sieci istnieje wiele nielegalnych kasyn online, które swoją ofertę kierują do polskich graczy i tu trzeba powiedzieć, że funkcjonują one z powodzeniem, mając na uwadze niską skuteczność Rejestru Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą (problem domen klonów) i fakt, że trudno ścigać sprawców, którzy mają siedziby poza granicami kraju.

Założenie jest proste – zezwolić legalnie funkcjonującym podmiotom na tworzenie kasyn online, co spowoduje odejście graczy od gry u nielegalnych podmiotów i dzięki odprowadzanym podatkom zwiększą się także wpływy do budżetu państwa. Pojawia się tu jednak problem kontroli uzależnienia. Dużym wyzwaniem jest znalezienie rozsądnego rozwiązania pomiędzy takim, które przynosiłoby zyski dla branży i państwa, a takim, które nie zaszkodziłoby zdrowiu publicznemu.

Obstawiam, że wobec takiego dylematu, szala przechyli się jednak na rzecz zastania przy obecnym rozwiązaniu. Chociaż muszę przyznać, że w kolejnych kadencjach uważam ten scenariusz za możliwy.

Z pewnością istnieje potrzeba zmian. Mam nadzieję, że branża się ich doczeka. A jakich, to czas pokaże.

Komentarze

Rudy

Nic sie nie zmieni, to oczywiste.

1
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *