Meta źródłem 44% oszustw finansowych w 2025 roku

Autor: Sebastian Warowny

Data publikacji: 27.02.2026

Z najnowszego raportu Revoluta wynika, że aż 44% wszystkich oszustw finansowych typu APP, czyli takich, w których ofiara sama pod wpływem manipulacji przelewa pieniądze oszustom, ma swoje źródło w platformach należących do Meta. Największy udział w tym zestawieniu ma Facebook, który pozostaje globalnym liderem w tej niechlubnej statystyce.

Czym jest app fraud?

Revolut w swoim raporcie „Consumer Security and Financial Crime Report FY25” definiuje oszustwo autoryzowane jako sytuację, w której klient sam zatwierdza płatność, wierząc, że działa zgodnie z prawem lub w swoim interesie. Nie chodzi więc o klasyczne przejęcie konta czy kradzież danych karty, lecz o skuteczną manipulację. Oszust buduje zaufanie, wywołuje presję czasu albo tworzy fałszywy scenariusz inwestycyjny, zakupowy czy zawodowy, a ofiara sama zatwierdza przelew.

Choć oszustwa nieautoryzowane wciąż stanowią większy odsetek wszystkich przypadków, to w przypadku oszustw autoryzowanych średnia strata na ofiarę jest kilkanaście razy wyższa. To dziś najbardziej kosztowny segment przestępczości finansowej, ponieważ zaczyna się poza systemem bankowym i wykorzystuje mechanizmy psychologiczne, a nie techniczne luki bezpieczeństwa.

Facebook liderem niechlubnego zestawienia

Z danych za 2025 rok wynika, że Facebook odpowiada za 21% wszystkich przypadków oszustw autoryzowanych. WhatsApp generuje kolejne 17%, a łącznie platformy Meta odpowiadają za 44% globalnych oszustw tego typu.

To już czwarty rok z rzędu, gdy Meta pozostaje największym pojedynczym źródłem oszustw finansowych. Spadek udziału względem poprzedniego roku nie wynika z wyraźnej poprawy moderacji, lecz ze wzrostu aktywności oszustów na innych platformach, w tym przede wszystkim na Telegramie (21%).

Fałszywe oferty zakupów, pracy i inwestycji

Najczęściej zgłaszanym typem oszustwa są fałszywe oferty sprzedaży, które odpowiadają za 57% przypadków. To ogłoszenia dotyczące nieistniejących produktów, wynajmu mieszkań czy wyjątkowych okazji cenowych publikowane w mediach społecznościowych i na internetowych platformach ogłoszeniowych.

Na drugim miejscu znajdują się fałszywe oferty pracy, które stanowią 22% przypadków. Ofiary są przekonywane do wniesienia opłaty wstępnej, zakupu sprzętu lub przekazania danych finansowych. Trzecią kategorią są oszustwa inwestycyjne, odpowiadające za 10% zgłoszeń. W tym przypadku przestępcy obiecują szybkie i wysokie zyski z rzekomych inwestycji.

Szczególnie niepokojące są dane dotyczące komunikatorów. WhatsApp i Telegram odpowiadają łącznie za większość oszustw inwestycyjnych oraz dominują w przypadku fałszywych ofert pracy. Duża część przestępstw przenosi się więc do prywatnych rozmów, gdzie kontrola i moderacja są jeszcze trudniejsze.

Reklamy nielegalnych operatorów na platformach Meta

Dane z raportu wpisują się w problem, który branża iGaming obserwuje od lat. Na platformach należących do Meta regularnie pojawiają się sponsorowane posty promujące nielegalne kasyna online, często działające bez licencji w danym kraju. W Polsce oznacza to naruszenie ustawy hazardowej, zgodnie z którą jedynym legalnym kasynem internetowym jest Total Casino należące do Totalizatora Sportowego.

To kampanie płatne, przechodzące przez system reklamowy i kierujące użytkowników bezpośrednio na strony operatorów, którzy nie figurują w rejestrze legalnych podmiotów Ministerstwa Finansów. Mimo zgłoszeń i wieloletniej debaty o skali zjawiska, takie reklamy potrafią pozostawać aktywne przez długi czas.

Ponadto nielegalni operatorzy często wykorzystują wizerunek znanych sportowców, celebrytów oraz influencerów, sugerując powiązania z legalnymi markami. W praktyce oznacza to wprowadzanie użytkowników w błąd i budowanie fałszywego poczucia bezpieczeństwa.

Skala zjawiska znajduje odzwierciedlenie w danych finansowych samej platformy. Z wewnętrznych dokumentów Meta Platforms wynika, że około 10% przychodów reklamowych firmy może pochodzić z promocji nielegalnych kasyn online i innych zakazanych produktów. Spółka prognozowała wielomiliardowe wpływy z kategorii reklam określanych jako wysokiego ryzyka, czyli takich, które wykazują oznaki oszustwa lub naruszają obowiązujące regulacje.

System aukcyjny, na którym opiera się sprzedaż reklam, premiuje podmioty gotowe zapłacić więcej za widoczność. W efekcie reklamodawcy z szarej strefy mogą skutecznie konkurować o zasięg z legalnymi markami, nawet jeśli działają w sprzeczności z lokalnymi przepisami.

Zjawisko nie ogranicza się wyłącznie do sponsorowanych postów. Nielegalni operatorzy prowadzą profesjonalnie wyglądające fanpage, publikują promocje i komunikaty marketingowe, które dla przeciętnego użytkownika nie różnią się od działań legalnych marek. Mechanizm ten wzmacnia także Google, wyświetlając sponsorowane artykuły z rankingami kasyn bez polskiej licencji, często oparte na modelu afiliacyjnym.

Konsekwencje dla graczy mogą być bolesne. Operatorzy bez licencji nie podlegają krajowemu nadzorowi, nie gwarantują bezpieczeństwa środków ani ochrony danych osobowych. W przypadku sporu użytkownik pozostaje bez realnych narzędzi dochodzenia roszczeń, a udział w nielegalnych grach hazardowych może wiązać się z odpowiedzialnością na gruncie przepisów karnych skarbowych.

Komentarze

Myszkin

Facebook i cala ta reszta spolecznosci Instagram to jedno wielkie oszustwo. Promuja co nielegalne i nie mozna z tym nic zrobic. Powinna sie tym zajac policja i raz na zawsze wyeliminowac oszustow w internecie, ktorych jest mnostwo

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *