Grecja ma się dobrze. Rynek nadal rośnie
Grecki rynek hazardowy zakończył 2025 rok z GGR na poziomie 3,07 mld euro, o 6,7 proc. wyższym niż rok wcześniej. Segment naziemny nadal generuje większość przychodów, ale to online rośnie wyraźnie szybciej: o 11,75 proc., wobec 3,8 proc. w części stacjonarnej.

Rynek przekroczył trzy miliardy euro, ale nie rośnie jednakowo
Według danych greckiej komisji hazardowej EEEP, GGR całego regulowanego rynku wyniósł w 2025 roku 3,073 mld euro. To wzrost o 6,74 proc. rok do roku. Jednocześnie całkowity obrót osiągnął 16,73 mld euro, co dobrze pokazuje skalę rynku, ale nie powinno zacierać różnicy między obrotem a GGR. Pierwsza liczba opisuje łączną wartość zakładów i stawek, druga pokazuje przychód operatorów po wypłacie wygranych.
To właśnie GGR lepiej oddaje zmianę układu sił. Grecki rynek nie przechodzi nagle z modelu naziemnego do cyfrowego. Wciąż jego największą częścią pozostają kanały stacjonarne, lecz tempo wzrostu wyraźnie przeniosło się do internetu.
Hazard naziemny wypracował około 1,88 mld euro GGR, czyli 61,2 proc. całego wyniku rynku. Ta część obejmuje przede wszystkim loterie, zakłady, kasyna i inne produkty działające poza kanałem zdalnym. Jej przewaga nadal jest znacząca, co odróżnia Grecję od rynków, na których online już przejął większość przychodów.
Wzrost o 3,8 proc. pokazuje jednak rynek dojrzały, a nie segment w odwrocie. Stacjonarna oferta nadal ma silną pozycję dzięki skali OPAP, sieci punktów sprzedaży oraz obecności kasyn. Problem w tym, że przy stabilnym wzroście ta część rynku coraz rzadziej nadaje tempo całej branży.
Online rośnie ponad trzy razy szybciej
Przychody z hazardu zdalnego wzrosły w 2025 roku o 11,75 proc. To ponad trzykrotnie szybciej niż w segmencie naziemnym. W praktyce oznacza to, że udział online w greckim GGR będzie zwiększał się nawet wtedy, gdy kanały tradycyjne dalej będą rosły nominalnie.
To ważniejszy sygnał niż sam rekordowy wynik 3,07 mld euro. Rynek może urosnąć o kilka procent, ale dla operatorów, dostawców technologii, płatności i regulatora kluczowe jest pytanie, który kanał bierze większość nowego przychodu. W Grecji odpowiedź jest już dość jasna: nowa dynamika jest w internecie.
Państwo zarabia szybciej niż sam rynek
Dochody państwa z rynku hazardowego wyniosły 1,169 mld euro i były o 11,24 proc. wyższe niż w 2024 roku. To tempo wyższe od wzrostu całego GGR. Dla Aten sektor pozostaje więc nie tylko regulowanym rynkiem rozrywki, ale też istotnym źródłem wpływów publicznych.
W takim układzie rośnie też znaczenie egzekwowania przepisów wobec nielegalnej oferty. Im większa część obrotu przenosi się do kanału cyfrowego, tym mniej wystarcza klasyczny nadzór nad licencjami i punktami stacjonarnymi. Coraz ważniejsze stają się blokady domen, kontrola płatności, identyfikacja graczy i sprawne ściganie podmiotów działających poza systemem.
Grecja nie jest jeszcze rynkiem zdominowanym przez online. Segment naziemny nadal odpowiada za ponad trzy piąte GGR. Dane za 2025 rok pokazują jednak, że dalszy rozwój branży będzie w coraz większym stopniu zależał od kanału zdalnego, a nie od rozbudowy tradycyjnej sieci.
Dla europejskich regulatorów to znajomy dylemat. Rosnący online daje większą widoczność transakcji i zachowań graczy niż nielegalna oferta, ale wymaga też nadzoru, który działa równie szybko jak rynek. Grecja ma dziś większy rynek i większe wpływy podatkowe. Najważniejsze jest jednak to, że cyfrowa część branży przestała być dodatkiem do tradycyjnego modelu.
Polecane