BLIK kontra nielegalny hazard. Dobry kierunek, za wąskie narzędzie

Autor: Bartosz Burzyński

Data publikacji: 31.08.2026

Od 1 września BLIK zacznie automatycznie blokować płatności kierowane do domen wpisanych do rejestru nielegalnych serwisów hazardowych Ministerstwa Finansów. To potrzebny ruch, ale jego skuteczność może być ograniczona, jeśli cały mechanizm pozostanie oparty przede wszystkim na adresach internetowych. Domenę można zmienić w kilka godzin. Znacznie trudniej zmienić operatora, odbiorcę środków, rachunki i całą infrastrukturę płatniczą.

Od 1 września BLIK zacznie odrzucać takie płatności

Nowy mechanizm ma działać automatycznie.

Jeżeli płatność zostanie zainicjowana z domeny znajdującej się w rejestrze prowadzonym przez Ministerstwo Finansów, system BLIK ma ją zatrzymać jeszcze przed zakończeniem autoryzacji. Weryfikacja ma odbywać się poprzez połączenie z rejestrem MF, a blokada ma obejmować także transakcje procesowane przez zagranicznych agentów rozliczeniowych.

Zmiana zacznie obowiązywać 1 września 2026 roku. Polski Standard Płatności uzyskał zgodę Prezesa Narodowego Banku Polskiego na wdrożenie tego rozwiązania.

Sam kierunek trudno oceniać negatywnie. Jeżeli gracz nie będzie mógł zasilić konta u nielegalnego operatora przez jeden z najpopularniejszych systemów płatności w Polsce, dla części użytkowników będzie to realna bariera.

Problem zaczyna się jednak krok dalej.

Mechanizm widzi domenę, nie cały biznes

Z informacji, które uzyskaliśmy, wynika, że punktem odniesienia dla systemu będzie rejestr domen prowadzony przez Ministerstwo Finansów.

To oznacza, że skuteczność rozwiązania jest w dużej mierze uzależniona od tego, jak szybko konkretna domena znajdzie się w tym rejestrze.

A domena jest jednym z najprostszych elementów infrastruktury nielegalnego operatora do wymiany.

Marek Plota, CEO Gaming in Poland i ekspert rynku hazardowego, zwracał w rozmowie z iGaming Polska uwagę, że sklonowanie serwisu i uruchomienie kolejnego mirroru może zająć zaledwie kilka godzin.

Państwo działa w zupełnie innym rytmie. Zanim adres zostanie wpisany do rejestru, administracja musi przeprowadzić ustalenia, zgromadzić materiał i odpowiednio udokumentować swoją decyzję.

W efekcie, kiedy jedna domena zostanie zablokowana, operator może już kierować klientów pod kolejne adresy.

To nadal może utrudnić życie nielegalnym operatorom

Nie oznacza to, że blokada BLIK jest bezwartościowa.

Może ograniczyć liczbę skutecznych wpłat, pogorszyć konwersję nowych klientów i zwiększyć koszty działalności nielegalnych serwisów.

Rejestr MF jest przy tym ogromny. Według publikowanych obecnie danych obejmuje ponad 55 tys. domen i cały czas rośnie.

Problem polega na czym innym. Sama liczba blokowanych adresów nie odpowiada jeszcze na pytanie, czy państwo rzeczywiście odcina operatora od możliwości przyjmowania pieniędzy.

Najważniejsze jest to, co znajduje się za stroną

Każda transakcja ma drugą stronę.

Za domeną znajduje się odbiorca środków, rachunek, agent rozliczeniowy, identyfikator sprzedawcy i konkretne podmioty uczestniczące w przepływie pieniędzy.

Te elementy są trudniejsze do ciągłego zastępowania niż adres internetowy.

Dlatego największy potencjał nowego rozwiązania widzimy nie w samej blokadzie, ale w tym, co może wydarzyć się później.

Informacja o domenie wpisanej do rejestru może stać się punktem wyjścia do analizy całego łańcucha płatniczego.

BLIK powinien być początkiem, nie końcem

Jeśli za zablokowaną domeną uda się zidentyfikować odbiorcę środków, powiązane rachunki, agentów rozliczeniowych i kolejne serwisy korzystające z tej samej infrastruktury, wtedy skuteczność systemu może być znacznie większa.

Do tego potrzebna jest jednak sprawna wymiana informacji pomiędzy Ministerstwem Finansów, KNF, bankami i dostawcami usług płatniczych.

Wtedy państwo przestaje blokować wyłącznie kolejne szyldy, a zaczyna uderzać w infrastrukturę stojącą za całym biznesem.

Dobry kierunek, ale nie rozwiązanie problemu

Od 1 września część płatności do nielegalnych serwisów rzeczywiście stanie się trudniejsza.

To krok naprzód.

Nie należy jednak oczekiwać, że samo podłączenie BLIKA do rejestru domen rozwiąże problem płatności w nielegalnym hazardzie.

Domena jest tylko miejscem, pod którym klient widzi operatora.

Prawdziwa działalność zaczyna się tam, gdzie płyną pieniądze. I właśnie tam powinien prowadzić kolejny etap działań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *