Właściciel najdroższego apartamentu w Polsce ścigany za nielegalny hazard
Jak ustaliła Wirtualna Polska, właściciel najdroższego apartamentu w Polsce jest obecnie poszukiwany międzynarodowym listem gończym w związku z zarzutami dotyczącymi nielegalnego hazardu i prania pieniędzy. Chodzi o tureckiego biznesmena Fedlana Kılıçaslana, którego spółka kupiła lokal w warszawskim wieżowcu Złota 44 za 29,7 mln zł. Sprawa łączy polski rynek nieruchomości z międzynarodowym śledztwem dotyczącym hazardu online.

Zarzuty dotyczące nielegalnego hazardu online
Według ustaleń Szymona Jadczaka z Wirtualnej Polski, prokuratura w Stambule zarzuca Fedlanowi Kılıçaslanowi organizowanie oraz ułatwianie nielegalnych zakładów bukmacherskich w internecie. Śledczy wskazują, że biznesmen zapewniał zaplecze techniczne dla serwisów oferujących zakłady bez wymaganych zezwoleń. Jednocześnie miał aktywnie promować nielegalne platformy hazardowe w sieci. Działania te miały obejmować reklamowanie stron bukmacherskich oraz zachęcanie użytkowników do udziału w grach losowych.
Z ustaleń tureckiej prokuratury wynika, że hazard online stanowił istotne źródło dochodów dla sieci spółek powiązanych z biznesmenem. Następnie środki te miały trafiać do systemu finansowego poprzez różne operacje gospodarcze. Dlatego śledczy połączyli wątek hazardowy z zarzutami prania pieniędzy. Postępowanie prowadzi Biuro ds. Przemytu, Narkotyków i Przestępstw Gospodarczych Prokuratury Generalnej w Stambule. W efekcie wobec Kılıçaslana wydano czerwoną notę Interpolu.
Majątek w Polsce i międzynarodowy charakter sprawy
Zakup niemal 500-metrowego apartamentu na 51. piętrze wieżowca Złota 44 był jedną z najgłośniejszych transakcji na polskim rynku nieruchomości w ostatnich latach. Lokal kupiła spółka FAF Global Company, kontrolowana przez Fedlana Kılıçaslana. Nieruchomość stała się symbolem skali majątku budowanego równolegle do działalności opisywanej przez tureckich śledczych. Jednocześnie transakcja ta zwróciła uwagę na możliwe wykorzystanie nieruchomości do lokowania środków pochodzących z nielegalnych źródeł.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, turecki biznesmen kontroluje w Polsce kilka spółek. Podmioty te zajmują się m.in. inwestycjami, przetwarzaniem danych oraz dostarczaniem oprogramowania dla branży hazardowej. Równolegle tureckie organy ścigania zajęły jego nieruchomości, udziały w spółkach, rachunki bankowe oraz aktywa kryptowalutowe. Sprawa pokazuje, że nielegalny hazard online pozostaje wyzwaniem dla regulatorów, zwłaszcza gdy działalność operatorów obejmuje wiele jurysdykcji jednocześnie.
Źródło: Wirtualna Polska
Polecane
Komentarze
przeciez ten apartament miał byc opierdolony za 45 baniek?