Spór o lootboxy w Polsce. Totalizator Sportowy ostrzega przed luką w prawie

Autor: Szymon Kubik

Data publikacji: 18.03.2026 Ostatnia aktualizacja: 24.05.2026 23:23

Część posłów wycofała poparcie dla projektu nowelizacji ustawy hazardowej dotyczącej lootboxów, przygotowanego przez wiceministra cyfryzacji Michała Gramatykę. Kontrowersje wokół propozycji nasiliły się po krytyce ze strony Totalizatora Sportowego, który wskazuje na ryzyko powstania luki prawnej.

Projekt ustawy o lootboxach napotyka sprzeciw

Projekt poselski z różnych frakcji parlamentarnych w Polsce, mający na celu ograniczenie dostępu do lootboxów, wywołał spór o to, czy propozycja wzmocni ochronę konsumenta, czy też nieumyślnie stworzy drogę obejścia krajowego monopolu na kasyna online. Kontrowersje skłoniły już niektórych parlamentarzystów do wycofania poparcia, choć projekt nadal ma wystarczającą liczbę podpisów, by kontynuować procedurę parlamentarną.

– Kilku posłów wycofało poparcie dla projektu ustawy, ale pod projektem jest wciąż wystarczająca lista podpisów umożliwiających jego dalsze procedowanie – poinformowało redakcję Rzeczpospolitej Biuro Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu.

Projekt został złożony przez grupę 62 posłów i jest promowany przez wiceministra cyfryzacji Michała Gramatykę. Zaklasyfikowałby lootboxy jako gry obejmujące dobra wirtualne i wprowadziłby ograniczenia wiekowe, ograniczając dostęp do osób dorosłych, a także wymagałby albo zgłoszenia, albo zezwolenia w zależności od wartości nagród. Wiceminister Michał Gramatyka zapowiedział zmiany w projekcie – Zgłoszę autopoprawkę do tego projektu.

Lootboxy pod lupą ustawodawcy

Projekt zakłada wprowadzenie nowej kategorii „gier o wirtualne dobra”, do której zaliczane byłyby lootboxy. Zgodnie z propozycją, dostęp do takich mechanizmów miałby zostać ograniczony do osób dorosłych, a ich organizowanie wymagałoby zgłoszenia lub uzyskania zezwolenia. W uzasadnieniu wskazano – różne mechanizmy stosowane przez twórców gier, które promują i zachęcają graczy do kupowania większej liczby skrzynek, mogą sprzyjać rozwojowi zachowań o charakterze hazardowym.

Eksperci od lat zwracają uwagę na podobieństwo lootboxów do hazardu. Kilka tygodniu temu w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Tomasz Prosiński, szef Fundacji Mentalnie Równi mówił – Dzieci i nastolatkowie są stymulowani przez system, który może, ale nie musi, prowadzić do uzależnienia. Problem zaczyna się wtedy, gdy ten mechanizm utrwala się jako sposób regulowania emocji.

Zwolennicy ustawy twierdzą, że polskie ramy prawne w obecnej formie pozostawiają lootboxy w dużej mierze poza dedykowanym nadzorem, pomimo wielokrotnych ostrzeżeń badaczy i specjalistów od uzależnień, że takie produkty mogą normalizować zachowania podobne do hazardu wśród młodszych użytkowników. Inicjatywa legislacyjna pojawia się także przed szerszymi zmianami w klasyfikacji treści, przy czym przewiduje się, że system PEGI od czerwca 2026 roku będzie kłaść większy nacisk na ujawnianie informacji o lootboxach.

Totalizator Sportowy ostrzega przed luką prawną

Najostrzejsza krytyka pochodzi od Totalizatora Sportowego, państwowego operatora odpowiedzialnego za Lotto i jedynego legalnego kasyna online w Polsce, Total Casino. Spółka argumentuje, że choć projekt formalnie skupia się na lootboxach, w praktyce mógłby stworzyć przestrzeń dla produktów hazardowych w internecie zorganizowanych wokół dóbr wirtualnych zamiast bezpośrednich zakładów pieniężnych.

Jak informuje Rzeczpospolita, w piśmie do posłów prezes Beata Stelmach napisała – Projektowane zmiany umożliwią powstanie nowej kategorii kasyn internetowych, z jedną różnicą – zamiast pieniędzmi będą operować dobrami wirtualnymi. Jednak finalnie dobra te będą mogły być kupowane i wymieniane na realne pieniądze, z przelewem na rachunki bankowe graczy włącznie. Proszę pamiętać – w istocie nie chodzi tu o bezpieczeństwo dzieci, lecz o dochody podmiotów, które próbują podważyć status quo na rynku, uderzając w dochody budżetu państwa. Lobbing ten ma wiele różnych form i dociera do decydentów poprzez różne kanały komunikacji z fałszywymi danymi oraz błędnymi interpretacjami.

Zdaniem operatora wyłączenie gier z dobrami wirtualnymi z reżimu kontroli hazardowej mogłoby pozwolić firmom oferować mechaniki kasynowe pod inną nazwą, nawet jeśli te dobra mogą ostatecznie być kupowane lub wymieniane w sposób powiązany z prawdziwymi pieniędzmi. W listach wysłanych do posłów popierających propozycję Totalizator Sportowy stwierdził, że środek ten mógłby efektywnie stworzyć nową kategorię kasyna online działającego poza monopolem państwowym.

Spółka powiązała także projekt z szerszymi obawami o obchodzenie przepisów, przytaczając przykład tzw. „sweepstakes casinos” znanych z rynku amerykańskiego. Jej krytyka poszła dalej, sugerując, że źle zaprojektowane przepisy mogłyby narazić rynek na pranie pieniędzy i inne nielegalne ryzyka finansowe.

Projekt pozostaje w procedurze

Michał Gramatyka odrzucił sugestie, że propozycja ma na celu liberalizację dostępu do kasyn online. Powiedział, że projekt powstał w wyniku dyskusji na temat uzależnień wśród młodzieży i został zaprojektowany wyłącznie w celu zmniejszenia narażenia nieletnich na systemy lootboxów. Stwierdził też, że wydawcy gier już dysponują technicznymi możliwościami dostosowania produktów do jurysdykcji, w tym usunięcia lootboxów lub ograniczenia ich do użytkowników dorosłych w Polsce.

– Jedynym moim celem jest ograniczenie ekspozycji dzieci na tę formę hazardu, który dziś znajduje się obecnie poza jakąkolwiek kontrolą. Tak, jak oferta Netfliksa różni się w zależności od kraju, tak samo można zmodyfikować grę. Projekt ustawy jest pod tym względem wykonalny w 100 proc. – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” wiceminister.

Wiceminister potwierdził, że planuje zgłosić poprawki na początku procesu parlamentarnego. Powiedział, że zmiany te uwzględnią uwagi Ministerstwa Finansów i zastrzeżenia zgłoszone przez Totalizator Sportowy.

Skutki polityczne są już widoczne. Kilku posłów, głównie z Polskiego Stronnictwa Ludowego, podobno wycofało podpisy pod projektem, powołując się na niewystarczające wcześniejsze analizy tak wrażliwej kwestii regulacyjnej. Mimo to projekt nadal przekracza minimalny próg poparcia wymaganego, by pozostać w procedurze legislacyjnej, i został nadany numer druku sejmowego.

Pytania dotyczące struktury polskiego rynku hazardowego

Spór uwydatnił głębszy problem na polskim rynku. Rozbieżność między formalnymi strukturami prawnymi a rzeczywistymi wynikami egzekucji. Chociaż Totalizator Sportowy posiada prawny monopol na gry kasynowe online, krytycy obecnego systemu wskazują, że znaczną część rynku nadal kontrolują operatorzy offshore lub działający nielegalnie.

To zasila argumenty obu stron. Przeciwnicy projektu o lootboxach twierdzą, że każda nowa luka mogłaby zostać szybko wykorzystana na rynku już podatnym na obejścia. Zwolennicy odpowiadają, że pozostawienie lootboxów poza jasnym obszarem regulacyjnym jest również trudne do uzasadnienia, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich dostępność dla nieletnich.

Następny etap debaty będzie prawdopodobnie zależeć od tego, czy planowane poprawki będą w stanie oddzielić kontrolę nad lootboxami od niezamierzonych konsekwencji dla szerszego reżimu hazardowego. Na razie Polska wydaje się zmierzać ku szerszej dyskusji nie tylko o monetyzacji w grach, lecz także o tym, jak elastyczne są jej przepisy hazardowe wobec produktów cyfrowych mieszczących się na styku rozrywki, technologii konsumenckiej i regulowanego zakładu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *