Kim naprawdę jest polski gracz kasynowy? Eksperci kreślą jego portret
Kim jest dziś polski gracz kasynowy i czego oczekuje od produktu online? O tym podczas Kongresu iGaming Polska rozmawiali Michał Dubrawski (Totalizator Sportowy) Tomasz Mogiła (Playtech), Radosław Biernat (BF Games) oraz Maciej Makuszewski (Promatic) w panelu moderowanym przez Annę Satori z Omnitronix. Dyskusja pokazała, że polskiego gracza trudno zamknąć w jednej personie: jest pragmatyczny, mobilny, przywiązany do klasycznych slotów, ale coraz częściej otwarty także na nowe formaty rozrywki.

Już na początku panelu uczestnicy zostali poproszeni o krótkie opisanie statystycznego polskiego gracza kasynowego. Michał Dubrawski z Totalizatora Sportowego zwrócił uwagę, że jest to gracz coraz dojrzalszy, bardziej świadomy i mocno wyczulony na wiarygodność operatora.
Jednocześnie przedstawiciel Totalizatora Sportowego zaznaczył, że ten sam gracz jest bardzo pragmatyczny. Dobra oferta promocyjna nadal ma dla niego duże znaczenie, a bonusy i dodatkowa wartość mogą wpływać na jego aktywność. Nie zmienia to jednak faktu, że podstawą pozostaje produkt.
Według Dubrawskiego polski gracz nadal mocno koncentruje się na tradycyjnych slotach, ale coraz częściej szuka też kontrolowanych eksperymentów. W tym kontekście wymienił m.in. gry typu dice, virtuals, crash games oraz rozwój oferty live casino.
– Podsumowując powiedziałbym, że gracz, który ciągle ma swoje przywiązanie do tradycyjnych motywów kasynowych, ale lubi umiarkowane eksperymenty i patrzy w przyszłość. Jest to również gracz wymagający jeżeli chodzi o technologię i sprawność obsługi. I korzystający w coraz większym stopniu z mobile’a i bardzo ceniący sobie tę dostępność – dodał Dubrawski.
Tomasz Mogiła z Playtecha zgodził się, że polski gracz jest praktyczny, zróżnicowany i coraz bardziej wymagający. Jego zdaniem nie można już mówić o jednym dominującym profilu użytkownika, ponieważ rynek coraz mocniej przesuwa się w stronę mikrosegmentacji.
– To nie jest jeden profil gracza. To jest mnóstwo różnych profili i mikrosegmentów. W zależności od tego, czy gra ma prostą logikę, gracze wybierają na przykład dzwonki, Jackpot Bells albo gry owocowe – wskazywał Mogiła.
Przedstawiciel Playtecha zwrócił też uwagę na wejście generacji Z do grupy graczy kasynowych. Według niego młodszy odbiorca wymaga lepszego UI, UX, większej interakcji i bardziej dopracowanego doświadczenia produktowego. To oznacza, że operatorzy i dostawcy nie mogą projektować oferty wyłącznie pod jeden uniwersalny wzorzec.
Klasyczne sloty i lokalne motywy nadal mają dużą siłę
Maciej Makuszewski z Promatic zwrócił uwagę, że polskiego gracza można opisać jako pragmatycznego, sentymentalnego i mobilnego. W jego ocenie nostalgia oraz przywiązanie do prostych, znanych logik gier nadal odgrywają dużą rolę.
– Na pewno sentymentalny, czyli ten element tradycji, tego przywiązania do prostych logik gier. Klasyczne owocówki oczywiście bardzo tak, ale też unikalne motywy czysto polskie, w których my akurat się specjalizujemy jako dostawca lokalnego contentu – mówił Maciej Makuszewski z Promatic.

Radosław Biernat z BF Games wskazywał z kolei, że polski gracz jest przywiązany do klasyki. Wymienił owocówki, siódemki i gry z hasłem „book of”, które wciąż dobrze odpowiadają na oczekiwania rynku. Jednocześnie zaznaczył, że polscy gracze oczekują wysokiej zmienności gier.
– Polski gracz jest przywiązany do klasyki: wszelkiego rodzaju owocówki, siódemki, gry z hasłem „book of” w nazwie. Klasyka gatunku. Jest graczem lojalnym, co daje tę perspektywę, że jak uda się z daną produkcją wstrzelić na polski rynek, to można bardzo długo utrzymać jej okres życia – ocenił Biernat.
Michał Dubrawski podał konkretne przykłady gier dobrze funkcjonujących w Total Casino. Wskazał zarówno globalne gry Playtecha, jak Jackpot Bells czy seria Age of the Gods, jak i tytuły z lokalnym sznytem, w tym Miss Joker od Promatica.
Do znaczenia lokalnego dostosowania odniósł się również Tomasz Mogiła. Jak podkreślał, doświadczenia Playtecha z innych rynków regulowanych są ważnym punktem odniesienia, ale w Polsce musiały zostać uzupełnione o lokalny kontekst, zwłaszcza w obszarze języka, contentu i live casino.
Legalny rynek rozwijał się po latach dominacji szarej strefy
Ważnym wątkiem była historia rozwoju rynku online casino w Polsce. Tomasz Mogiła przypomniał, że przed uruchomieniem Total Casino w 2018 roku polski gracz funkcjonował w rzeczywistości zdominowanej przez szarą strefę. To oznaczało, że legalny operator musiał nie tylko zaoferować produkt, ale także na nowo uczyć użytkownika poruszania się w regulowanym środowisku.
– Od 2018 roku musieliśmy na nowo edukować tego gracza. To nie było tak, że gracz nagle wszedł, zobaczył owocki, zobaczył dzwonki i powiedział: „będę w to grał”. Musiał się przestawić, a my musieliśmy zrobić pewien fine tuning na graczu – podkreślił Mogiła.
Jego zdaniem istotne było nie tylko to, czego gracz sam szuka, ale również to, co operator eksponuje i w jaki sposób prezentuje ofertę. W tym sensie preferencje użytkowników są częściowo wynikiem podaży, doświadczenia produktowego i sposobu komunikowania gier.
Radosław Biernat zwrócił uwagę, że polski rynek ma ograniczoną strukturę konkurencyjną. Skoro istnieje jedno legalne kasyno internetowe, segmentacja wygląda inaczej niż na rynkach, gdzie wielu operatorów może pozycjonować się pod różne grupy odbiorców. Jednocześnie zaznaczył, że wejście Totalizatora Sportowego „ucywilizowało” część rynku, oferując legalny produkt graczom, którzy wcześniej byli de facto skazani na szarą strefę.
Mobile first i szybka weryfikacja stały się standardem
Paneliści wielokrotnie wracali do znaczenia mobile. Michał Dubrawski mówił wprost, że Total Casino obserwuje już ponad 85 proc. ruchu z urządzeń mobilnych.
– My w tej chwili już obserwujemy ponad 85% ruchu z mobile’a i projektując produkty stawiamy na strategię mobile first. Myślę, że to pokrywa się również z rynkami zagranicznymi, z rynkiem bukmacherskim – mówił Dubrawski.
Z perspektywy Totalizatora Sportowego gracz oczekuje dziś prostego wejścia do produktu, szybkiej rejestracji, sprawnej weryfikacji, jasnych zasad i bezproblemowej obsługi. Dubrawski podkreślał, że użytkownik online casino różni się od tradycyjnego klienta loterii czy gier liczbowych. Szuka bardziej natychmiastowej rozrywki i innego typu emocji.
– Total Casino dostarcza rozrywki w trybie instant natychmiastowym. To jest inny trochę typ emocji, inna też konwencja, jeżeli chodzi o prezentację gier, dynamikę, sposób bonusowania, podejście do produktu, kategorii produktowych – tłumaczył przedstawiciel Totalizatora Sportowego.

Jednym z pozytywnych zaskoczeń, o których mówił Dubrawski, była szybka adaptacja nowych metod weryfikacji. Total Casino umożliwia graczom potwierdzanie tożsamości m.in. przez bankowość elektroniczną, skan dokumentu, usługę IDENT oraz mObywatela.
– Wdrożyliśmy w tym roku mObywatela i to się okazało strzałem w dziesiątkę. Ja jestem na przykład bardzo pozytywnie zaskoczony, jak szybko ta metoda wskoczyła na pierwsze miejsce, jeżeli chodzi o popularność wyboru metod weryfikacji – zaznaczył Dubrawski.
Wiarygodność i wypłacalność są kluczowe dla polskiego gracza
W dyskusji kilkukrotnie powracał temat zaufania. Paneliści wskazywali, że polski gracz jest pragmatyczny i bardzo uważnie patrzy na wypłacalność operatora. Maciej Makuszewski odwołał się do dyskusji prowadzonych w mediach społecznościowych, gdzie jednym z najczęściej pojawiających się pytań ma być to, czy dane kasyno wypłaca środki. W jego ocenie pokazuje to praktyczne nastawienie graczy, ale także problem nieszczelności rynku. Część użytkowników nadal korzysta zarówno z legalnej, jak i nielegalnej oferty.
Michał Dubrawski podkreślał, że Total Casino buduje swoją przewagę m.in. na stabilności, obsłudze klienta w języku polskim, jasnym procesie reklamacyjnym i funkcjonowaniu w jednej jurysdykcji z graczem. Z punktu widzenia użytkownika oznacza to większą przewidywalność i większe bezpieczeństwo.
– Ci gracze, i to też pokazują nasze badania, bardzo cenią sobie tę wiarygodność, wypłacalność i stabilność, którą gwarantuje Total Casino i Totalizator Sportowy. My też niezwykle o to dbamy i pod kątem odpowiedzialnej gry i polskiej obsługi klienta, procesu rozpatrywania jakiejkolwiek reklamacji – mówił Dubrawski.
Tomasz Mogiła rozszerzył ten wątek o perspektywę regulacyjną. Jego zdaniem dobrze uregulowany rynek jest ważny nie tylko dla operatora, ale przede wszystkim dla ochrony graczy. Zwrócił przy tym uwagę, że brak odpowiednich regulacji może prowadzić do spadku kanalizacji i odpływu użytkowników do szarej strefy.

Pandemia i cyfryzacja przyspieszyły rozwój kasyna online
Panel poruszył również temat czynników, które przyspieszyły rozwój online casino w Polsce. Michał Dubrawski wskazał przede wszystkim postępującą cyfryzację usług, przenoszenie kolejnych obszarów życia do internetu oraz rosnące oczekiwanie natychmiastowości.
Znaczenie miały także szybkie płatności, cyfrowa weryfikacja tożsamości oraz rozwiązania wspierające odpowiedzialną grę. Dubrawski zaznaczył jednak, że istotnym akceleratorem była pandemia COVID-19. W czasie lockdownów użytkownicy szukali rozrywki w domu, kasyna naziemne były zamknięte, a oferta bukmacherska została ograniczona przez odwoływanie wydarzeń sportowych.
– Ludzie siedzieli w domu, szukali rozrywki. Pamiętamy, że w szczycie pandemii również kasyna naziemne były zamknięte. Wydarzenia sportowe były odwołane, więc ta oferta bukmacherska była ograniczona. I wtedy również myślę, że to był taki akcelerator wzrostu dla Total Casino – podkreślił Dubrawski.
Czy gracz stacjonarny i online to ta sama osoba?
Anna Satori zapytała również o relację między graczem stacjonarnym a graczem online. Maciej Makuszewski zastrzegł, że trudno jednoznacznie ocenić realny przepływ użytkowników między salonami a aplikacją, ale jego zdaniem overlap istnieje na poziomie preferencji contentowych.
Wskazał, że polski rynek miał silną tradycję land-based, szczególnie przed zmianami regulacyjnymi z okolic 2009 roku. Część estetyki, prostych mechanik i rozpoznawalnych formatów przeszła później do środowiska online. Makuszewski podkreślił, że starsza gra nie musi być barierą dla młodego odbiorcy.
– To, że gra ma kilkanaście lat, nie oznacza, że dzisiejsi 18-latkowie w nią nie zagrają. Wręcz przeciwnie, to może być jej atut, bo wywodzi się z tamtego świata. Nie bez powodu serial Stranger Things jest tak popularny także wśród młodszych odbiorców. Wszyscy kochamy nostalgię – mówił Makuszewski.

Sukces gry zależy nie tylko od samego produktu
Na zakończenie panelu pojawiło się pytanie o to, czy hitową grę można zaplanować. Radosław Biernat z BF Games odpowiedział, że sukces tytułu nie zależy wyłącznie od samej produkcji.
– Stworzenie hitu to nie jest tylko sam proces produkcji gry, to jest także współpraca z operatorem, promocja tej gry, kwestia utrzymania tej gry w dłuższej mecie – stwierdził Biernat.
Przedstawiciel BF Games zaznaczył, że nie każda gra powstaje z ambicją zostania hitem. Część tytułów tworzona jest pod krótkie promocje, wydarzenia sezonowe lub jako showcase możliwości studia.
Tomasz Mogiła dodał, że hit można próbować planować, ale nie da się go w pełni zaprogramować. Można zwiększać prawdopodobieństwo sukcesu przez ekspozycję, kampanię promocyjną, rozpoznawalny motyw i sprawdzoną mechanikę, ale ostateczna reakcja gracza zawsze zawiera element nieprzewidywalności.
Panel pokazał, że polski gracz kasynowy jest jednocześnie tradycyjny i coraz bardziej technologiczny. Lubi klasyczne sloty, lokalne motywy i proste mechaniki, ale oczekuje szybkiego onboardingu, bezproblemowej obsługi, mobile first i wiarygodnego środowiska gry. Dla operatora i dostawców oznacza to konieczność łączenia dwóch światów: sentymentu do znanych formatów oraz coraz wyższych oczekiwań wobec nowoczesnego produktu online.
Polecane

