Hazard online jak kryptowaluty? Szymon Gawryszczak o ryzykach demonopolizacji kasyna online

Autor: Sebastian Warowny

Data publikacji: 05.01.2026

Czy państwowy monopol na kasyno online rzeczywiście chroni sport, czy raczej blokuje jego rozwój? I dlaczego – zdaniem Totalizatora Sportowego – liberalizacja rynku może przynieść efekt odwrotny do oczekiwanego przez branżę? W wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Szymon Gawryszczak, członek zarządu Totalizatora Sportowego, rysuje obraz hazardu internetowego jako zjawiska systemowego, porównywalnego z rynkiem kryptowalut – podatnego na nadużycia, trudnego do kontroli i kluczowego dla finansowania polskiego sportu.

Spór o demonopolizację kasyna online

Dyskusja wokół przyszłości internetowego rynku hazardu w Polsce od miesięcy toczy się między Totalizatorem Sportowym a prywatnymi firmami bukmacherskimi. Te drugie przekonują, że demonopolizacja kasyna online i większa swoboda działalności przełożyłyby się na większe wpływy sponsorskie dla sportu.

Totalizator Sportowy prezentuje odmienne stanowisko. Spółka wskazuje, że obecny model zapewnia stabilne finansowanie sportu. Jak podkreśla Szymon Gawryszczak, Totalizator Sportowy już dziś pełni rolę największego mecenasa sportu w kraju.

– Jesteśmy największym mecenasem sportu w tym kraju i w ramach ustawowo określonego systemu dopłat przekazujemy do Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej bardzo wysokie kwoty. Tylko w 2024 roku wpłaciliśmy 1 miliard 239 milionów złotych. Dla 2025 roku będzie to kwota o wiele wyższa. Poza ustawowym systemem dopłat, Totalizator Sportowy przeznacza również bardzo duże budżety ze środków własnych na wsparcie różnego rodzaju wydarzeń sportowych i drużyn.

Według zarządu spółki to właśnie monopol i przewidywalność przychodów, wzmocnione działalnością legalnego kasyna online, pozwalają planować długofalowe wsparcie dla sportu zarówno systemowe, jak i projektowe.

Ile naprawdę wynosi szara strefa?

Jednym z kluczowych argumentów zwolenników demonopolizacji są dane o ogromnej skali nielegalnego hazardu w Polsce. Padają kwoty od 26 do nawet 60 miliardów złotych rocznie.

Gawryszczak podchodzi do tych szacunków z dużą rezerwą. – Z tych opracowań wynika, że rzekomo przestępczość hazardowa ma się rewelacyjnie i w zasadzie nikt w Polsce sobie z nią nie radzi. To jest wierutna bzdura.

Według prognoz Totalizatora Sportowego nielegalny hazard online stanowi dziś 20-30%, a jego udział systematycznie maleje od momentu uruchomienia w 2018 roku jedynego legalnego kasyna online w Polsce, Total Casino.

– Od grudnia 2018 roku (…) przestępczość hazardowa maleje i to głównie właśnie dzięki nam, ponieważ legalne kasyno online rozwija się w bardzo szybkim tempie. W 2025 roku wzrost wyniósł około 35 procent. Muszę natomiast wyraźnie podkreślić, że naszym głównym celem jest oferowanie legalnej i maksymalnie bezpiecznej alternatywy oraz przejmowanie rynku z rąk – nie bójmy się tego określenia – hazardowych przestępców – zaznacza.

Finlandia, Holandia i lekcje, które warto odrobić

W debacie często pojawiają się przykłady krajów, które zdecydowały się na odejście od monopolu. Finlandia i Holandia – zdaniem przedstawiciela Totalizatora – pokazują jednak, że demonopolizacja nie jest cudownym lekarstwem.

W Holandii, gdzie też zdemonopolizowano rynek i pozwolono na większą swobodę w reklamowaniu hazardu, zwiększyła się w ogóle liczba osób uzależnionych od hazardu, ponieważ – i to należy podkreślić – najważniejszym elementem monopolu państwa nie jest kwestia wyłącznie zwiększenia przychodów. Oczywiście, one są ważne, ale jeszcze ważniejsze jest bezpieczeństwo gracza i minimalizowanie kosztów społecznych, a przeciwnicy monopolu bardzo często pomijają ten argument albo podnoszą go bardzo delikatnie, deklarując, że „jakoś tam” wypracują sposoby odpowiedzialnej gry. My jako wykonawca monopolu państwa i przede wszystkim jako spółka Skarbu Państwa inaczej podchodzimy do tych kwestii. W taki sposób, w jaki firma prywatna nie będzie w stanie tego zagwarantować.

Demonopolizacja doprowadziła tam do eksplozji rynku, zupełnie wbrew zamierzeniom państwa. Aby zahamować ten niekontrolowany wzrost, podjęto różne kroki, w tym zakaz reklamy operatorów hazardowych poprzez sport. Te większe pieniądze pojawiły się więc na chwilę, a w 2025 roku zniknęły. Aż ciśnie się na usta: mądry Holender po szkodzie – dodaje.

Obawy przed zmianą systemu opodatkowania

Istotnym elementem argumentacji Totalizatora jest wysokość podatku od przychodu z gier brutto – 50% GGR, czyli znacząco więcej niż w większości krajów europejskich.

Ja nie wierzę, że kolejnym krokiem po takiej demonopolizacji nie byłaby chęć obniżenia tych podatków. Mamy z tym do czynienia na przykład w branży bukmacherskiej, gdzie podatek jest wprawdzie wysoki, ale podmioty działające na rynku domagają się cały czas jego obniżenia – mówi.

Zdaniem Gawryszczaka presja na obniżanie podatków pojawiłaby się szybko, co w dłuższej perspektywie mogłoby osłabić strumień pieniędzy trafiających do sportu, zamiast go wzmocnić.

Płatności jako „miękkie podbrzusze” nielegalnego hazardu

Zamiast rewolucji systemowej Totalizator wskazuje konkretne narzędzia, które realnie uderzają w szarą strefę: blokowanie płatności i reklamy.

Delikatna modyfikacja prawa i umożliwienie komunikacji legalnej oferty przy jednoczesnym wzroście skuteczności blokowania przepływów finansowych byłoby wystarczające do tego, żeby dopaść przestępczość hazardową. Jej miękkie podbrzusze jest właśnie w obszarze płatności. Użytkownik, który wchodzi na stronę nielegalnego kasyna, widzi znanych operatorów płatności, przez co może odnieść wrażenie, że wszystko jest legalne. Działa na zasadzie: nie ma się czego bać, bo przecież takie firmy nie weszłyby w nielegalne przedsięwzięcie. To nie jest łatwe, bo wiemy, że nielegalni operatorzy są otoczeni całą armią prawników, finansistów i informatyków, ale praca nad konsekwentnymi i systemowymi rozwiązaniami też przyniesie owoce. Jeśli sprawę płatności połączylibyśmy przynajmniej z możliwością informowania o istnieniu legalnego i bezpiecznego kasyna, to uważam, że dyskusji o demonopolizacji w ogóle by nie było, bo potrzeby takiego kroku nie ma już dzisiaj – przekonuje.

Interwencje Komisji Nadzoru Finansowego już przyniosły efekty, ograniczając możliwość wpłat na nielegalne strony. W ocenie TS to właśnie ten kierunek – w połączeniu z możliwością informowania, co jest legalne, a co nie – może znacząco zmniejszyć skalę problemu.

Hazard jak kryptowaluty?

Najmocniejsza teza wywiadu dotyczy porównania hazardu online do rynku kryptowalut.

Widać jak na dłoni, że coraz częściej kryptowaluty wykorzystywane są do nielegalnego hazardu. Zaangażowane są w to zarówno międzynarodowe podmioty, jak i spółki zarejestrowane w Polsce. Nie jest trudno je namierzyć, my także dzielimy się tymi informacjami z właściwymi instytucjami – mówi Gawryszczak.

Jak podkreśla, nielegalny hazard i kryptowaluty łączy podobny mechanizm funkcjonowania. Oba obszary ułatwiają ukrywanie źródeł pochodzenia środków oraz faktycznych celów ich wykorzystywania.

Dlatego oba te obszary powinny być nie tylko uregulowane, lecz także objęte dokładną kontrolą instytucji państwowych i branży finansowej. W innym przypadku, jeśli nie zostanie dochowana należyta staranność, stoją one przed ogromnym ryzykiem zarówno strat finansowych – swoich i klientów – jak i utraty reputacji – zaznacza.

Na razie – jak wynika z argumentów Totalizatora – to właśnie monopol pozostaje fundamentem finansowania polskiego sportu. Czy tak będzie dalej, zależy już nie od branży, lecz od decyzji politycznych.

Źródło: Przegląd Sportowy Onet

Komentarze

Tomasz

Wiadomo, że monopol jest im na rękę bo nie mają konkurencji i mogą robić co chcą oni są zwykłymi przestępcami którzy boją się poprostu konkurencji styl wypowiedzi tego pana kojarzy mi się z sowieckim systemem i reżimem.

0
0
Ciekawy

Czemu kolejny raz nie padło pytanie czemu nie korzystaja z monopolu na pokera online, po co in om w takim razie?

0
1
Yeti

taaa kryptowaluty winne złu całego swiata, tylko przez krypto mozna robic nielegalny handel…

0
0
Adam

Szkoda, że taki wywiad robi osoba, która nie ma żadnego pojęcia na temat branży, zdecydowanie lepiej żebyście wy takie rozmowy prowadzili, tak jak było w rozmowie z Mariuszem. TS powinien udzielać takich wywiadów ale w mediach gdzie ktoś potrafi skontrować, zadać pytanie odbijające, bo tutaj przemilczany temat i Finlandii i Holandii ze strony dziennikarza a bardzo łatwo było tutaj odbić piłkę. Nie zmienia faktu, że Pan Szymon dobrze wypadł i ładnie bronił interesu TS.

2
0
Floper

Mhm a o tym ze poker jest zaorany przez przyjaznych wladzy Pana powyzej to juz zero slow.

0
0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *