Faworyci do wygrania Ligi Mistrzów 2026/27 – kursy w Superbet

Autor: Roksana Wojtecka

Data publikacji: 07.09.2026 Ostatnia aktualizacja: 07.09.2026 13:54

Paris Saint-Germain broni trofeum, ale przed Ligą Mistrzów 2026/27 nie ma jednego wyraźnego faworyta. Aktualne kursy Superbet umieszczają tuż za PSG Arsenal, Bayern Monachium, Barcelonę i Real Madryt. Sprawdzamy, co stoi za tym układem, jak transfery i początek sezonu zmieniły siłę czołowych klubów oraz kto może zostać czarnym koniem. Analizujemy też terminarz fazy ligowej i kursy na króla strzelców.

Kursy Superbet na zwycięstwo w Lidze Mistrzów 2026/27

Kursy sprawdzono 4 września 2026 roku o godz. 13:30. Są aktualne na moment przygotowania materiału i mogą zmienić się przed pierwszą kolejką oraz w trakcie fazy ligowej.

Kto jest największym faworytem Ligi Mistrzów 2026/27?

Superbet stawia na Paris Saint-Germain i trudno uznać ten wybór za zaskoczenie. Zespół Luisa Enrique obronił trofeum w maju 2026 roku, pokonując Arsenal po rzutach karnych. Finał zakończył się remisem 1:1, a paryżanie wygrali serię jedenastek 4:3. PSG zostało pierwszym klubem od Realu Madryt z 2018 roku, który wygrał Champions League dwa razy z rzędu.

Najmocniejszy argument za PSG to ciągłość. Luis Enrique pracuje w Paryżu od 2023 roku, a Khvicha Kvaratskhelia po sezonie z 10 golami i 6 asystami został wybrany przez UEFA najlepszym piłkarzem poprzedniej edycji. Do ataku dołączyli Ferran Torres i Maghnes Akliouche. To pozwala rotować skrzydłami i pozycją numer dziewięć bez gwałtownego spadku jakości.

Są jednak dwa znaki zapytania. Pierwszy dotyczy obrony tytułu po raz trzeci, czego w erze Champions League nie dokonał nikt poza Realem. Drugi to początek Ligue 1: PSG zremisowało 2:2 z Rennes i Lille. Nie jest to jeszcze kryzys, ale kurs 6.00 nie zostawia dużego marginesu na słabsze tygodnie.

Terminarz też nie jest spacerem. Po domowym meczu ze Slovanem Bratysława PSG zagra na wyjeździe z Manchesterem City, podejmie Barcelonę, a później odwiedzi Villarreal i Aston Villę. Obrońca trofeum powinien znaleźć się w czołowej ósemce, ale może stracić punkty wcześniej niż sugerowałaby pozycja numer jeden na liście faworytów.

Najwięksi faworyci do triumfu

  • Arsenal – kurs 7.00

Arsenal ma za sobą najlepszy sezon od ponad dwóch dekad. Zdobył mistrzostwo Anglii i dotarł do finału Ligi Mistrzów, w którym do tytułu zabrakło jednego celnego rzutu karnego. Mikel Arteta zachował trzon drużyny, a środek pola wzmocnił Bruno Guimarães. Do obrony dołączyli Ezri Konsa i wykupiony Piero Hincapié. Odeszli m.in. Gabriel Jesus, Leandro Trossard i Jakub Kiwior, więc ofensywa ma nieco inny rozkład akcentów.

Bukmacher wysoko ocenia Arsenal, bo ten zespół nie musi już udowadniać, że potrafi przejść fazę pucharową. Ma też jedną z najlepszych defensyw w Europie i Bukayo Sakę w najlepszym wieku. Początek sezonu potwierdził gotowość: 3:0 z Coventry, 1:0 z Aston Villą oraz 3:0 z Manchesterem City w meczu o Tarczę Wspólnoty.

Problemem jest losowanie. Arsenal zaczyna wyjazdem do Napoli, później gra m.in. na boisku Bayernu i podejmuje Real Madryt oraz Borussię Dortmund. To prawdopodobnie najtrudniejszy pakiet rywali wśród ścisłej czołówki. Kurs 7.00 broni się jako ocena jakości zespołu, lecz trudna faza ligowa może oznaczać gorsze rozstawienie przed rundą pucharową.

  • Bayern Monachium – kurs 7.00

Bayern pod wodzą Vincenta Kompany’ego strzelił w poprzednim sezonie rekordowe 122 gole w Bundeslidze, wygrał ligę i Puchar Niemiec, a w Champions League zatrzymał się dopiero w półfinale na PSG. Harry Kane zdobywał koronę króla strzelców Bundesligi w każdym z trzech pierwszych sezonów w Monachium. Do tego doszedł Ismael Saibari z PSV, zawodnik mogący grać między liniami i odciążyć Kane’a.

Latem z klubu odeszli Leon Goretzka, João Palhinha i Raphaël Guerreiro. Nie naruszyło to podstawowej siły ataku, lecz zmniejszyło liczbę doświadczonych opcji w środku pola. Na razie Bayern wygląda bardzo dobrze: wygrał z Dortmundem 2:1 w Superpucharze Niemiec, a ligę zaczął od 5:1 ze Stuttgartem.

Losowanie jest wymagające, ale rozłożone rozsądnie. Bayern podejmie Arsenal i Betis, a zagra na wyjeździe z Atlético, Manchesterem United i Lille. Kompany ma zespół zdolny wygrać z każdym, choć jego agresywny futbol zostawia przestrzeń po stracie. To właśnie ten element przesądził o szalonym półfinale 5:4 z PSG w poprzednim sezonie.

  • FC Barcelona – kurs 7.00

Barcelona wygrała drugi z rzędu tytuł mistrza Hiszpanii, a w Lidze Mistrzów odpadła w ćwierćfinale. Hansi Flick nadal buduje grę wokół wysokiego pressingu i swobody Lamine’a Yamala. Najważniejszy ruch transferowy to Rodri, który daje Barcelonie kontrolę tempa oraz doświadczenie z wygranej przez Manchester City edycji 2022/23. Do kadry trafił także Gabriel Jesus, natomiast Ferran Torres przeniósł się do PSG.

Start La Ligi był bardzo mocny: zwycięstwa 5:0 z Elche, 2:0 z Athletikiem i 5:2 z Rayo. Dwanaście goli w trzech meczach dobrze tłumaczy, dlaczego kurs Barcelony zrównał się z wyceną Arsenalu i Bayernu.

Ryzyko wynika z odważnego ustawienia linii obrony i trudnych wyjazdów. Barcelona zagra w Paryżu, Lizbonie, Stambule i Baku. W domu czekają ją Manchester City i Aston Villa. Jeżeli Rodri ustabilizuje środek pola, Barça ma argumenty, by po raz pierwszy od 2015 roku sięgnąć po trofeum. Jeżeli rywale będą regularnie wychodzić spod pressingu, kurs 7.00 okaże się zbyt niski.

  • Real Madryt – kurs 7.50

Real zaczyna nowy rozdział z José Mourinho, który wrócił do Madrytu po trzynastu latach. Poprzedni sezon zakończył bez trofeum, odpadł z Champions League w ćwierćfinale i zajął drugie miejsce w La Lidze. Jednocześnie Kylian Mbappé zdobył 15 bramek w europejskich rozgrywkach i 25 w lidze. Transfery Marca Cucurelli i Yana Diomande mają poprawić balans lewej strony.

Początek sezonu jest bezbłędny: ligowe wygrane 2:1 z Espanyolem, 4:1 z Realem Sociedad i 4:0 z Málagą. Dziesięć bramek w trzech spotkaniach oraz duet Mbappé–Vinícius sprawiają, że Real po kursie 7.50 może wyglądać ciekawiej niż trzy drużyny notowane po 7.00.

Terminarz jest przyzwoity jak na klub z pierwszego koszyka. Real podejmie Inter, PSV, RB Lipsk i LASK, a pojedzie do Arsenalu, Romy, Szachtara i AEK. Największy znak zapytania nie dotyczy jakości, lecz szybkości wdrożenia wymagań Mourinho. Jeśli defensywa złapie rytm przed grudniowym meczem z Arsenalem, doświadczenie 15-krotnego zdobywcy Pucharu Europy będzie miało dużą wagę.

  • Manchester City – kurs 10.00

Manchester City ma najwięcej niewiadomych spośród sześciu pierwszych zespołów. Pep Guardiola odszedł po sezonie zakończonym drugim miejscem w Premier League, dwoma krajowymi pucharami i porażką z Realem w 1/8 finału Champions League. Jego następcą został Enzo Maresca. Z Manchesteru odszedł Rodri, a do kadry dołączył Elliot Anderson. To poważna zmiana w środku pola, nawet jeśli Erling Haaland nadal gwarantuje gole.

City przegrało z Arsenalem 0:3 w meczu o Tarczę Wspólnoty, po czym wygrało w lidze 2:1 z Bournemouth i 4:1 z Crystal Palace. Widać potencjał ofensywny, ale nie ma jeszcze pewności, czy nowy trener odtworzy dawną kontrolę nad meczem.

Losowanie podnosi poziom trudności. City jedzie do Porto, Barcelony, Lipska i Lens, a u siebie zagra z PSG, Napoli, Sportingiem oraz AEK. Kurs 10.00 jest wyższy niż w poprzednich latach nie dlatego, że zespół stracił klasę, lecz dlatego, że po zmianie trenera i lidera środka pola ryzyko jest wyraźnie większe.

  • Liverpool – kurs 13.00

Liverpool zajął dopiero piąte miejsce w Premier League i pożegnał Arne Slota oraz Mohameda Salaha. Drużynę przejął Andoni Iraola, a najgłośniejszym transferem został Bradley Barcola z PSG. Jego szybkość może dobrze pasować do intensywnego pressingu nowego trenera, lecz zastąpienie bramek i kreacji Salaha będzie procesem.

Dwa remisy 2:2 z Newcastle i Nottingham Forest pokazują oba oblicza zespołu: Liverpool potrafi tworzyć sytuacje, ale na razie nie kontroluje przewagi. To jeden z powodów, dla których Superbet ustawił go za Manchesterem City.

Terminarz daje jednak pole do odbudowy. The Reds podejmą Atlético, Porto, Villarreal i Lens, a na wyjazdach zmierzą się z Interem, Club Brugge, Fenerbahçe i LASK. Jeśli po pierwszych miesiącach Iraoli obrona zacznie funkcjonować stabilniej, kurs 13.00 może nabrać wartości przed fazą pucharową.

Czarne konie Ligi Mistrzów 2026/27

Drużyna Kurs Superbet Największy atut Największe ryzyko
Inter Mediolan 28.00 Mistrz Włoch, Lautaro Martínez i doświadczenie dwóch niedawnych finałów. W poprzednim sezonie sensacyjnie odpadł już w barażu z Bodø/Glimt.
Atlético Madryt 33.00 Diego Simeone, półfinał poprzedniej edycji. Trudny styl gry często wystarcza na dwumecz, ale nie zawsze na utrzymanie jakości przez cały sezon.
Aston Villa 40.00 Unai Emery i świeżo zdobyta Liga Europy. Wyjazdy do Barcelony, Galatasaray, Club Brugge i Slavii mocno komplikują fazę ligową.
Borussia Dortmund 40.00 Głęboka ofensywa i duże doświadczenie pucharowe. W poprzedniej edycji odpadła już w barażu, a Bayern wyraźnie zdominował Bundesligę.

Najciekawszą relację jakości do kursu ma Atlético. Drużyna Simeone była półfinalistą poprzedniej edycji, a Julián Álvarez zdobył w niej 10 goli. Kurs 33.00 uwzględnia gorsze czwarte miejsce w La Lidze, ale może niedoszacowywać znaczenia doświadczenia w dwumeczach.

Inter po 28.00 jest najbliżej głównej ósemki, choć zeszłoroczna porażka z Bodø/Glimt tłumaczy ostrożność rynku. Aston Villa ma trenera specjalistę od europejskich pucharów, ale bardzo trudne wyjazdy. Dortmund jest wyceniany podobnie, a jego droga wydaje się nieco łagodniejsza. Żaden z tych kursów nie oznacza jednak, że niespodzianka jest prawdopodobna. Wyższa wartość kursu odpowiada niżej ocenianej szansie.

Inne zakłady długoterminowe w Superbet

W ofercie jest również rynek „zagra w finale”. Kurs na awans PSG do meczu o trofeum wynosi 4.00, na Arsenal i Barcelonę po 4.35, na Bayern oraz Real Madryt po 4.50, a na Manchester City 5.50.

Superbet wystawił też kursy na króla strzelców. Liderem jest Kylian Mbappé po 4.50. Za nim znaleźli się Harry Kane (8.00), Erling Haaland (9.00), Ousmane Dembélé (13.00), Jude Bellingham (15.00) i Vinícius Júnior (17.00).

Mbappé zdobył w poprzedniej edycji 15 bramek, lecz kurs w tym rynku zależy nie tylko od skuteczności. Równie ważne jest to, jak daleko zajdzie jego klub, a zapowiada się na to, że będą bili się o najwyższe cele.

Losowanie i terminarz: kto ma najtrudniejszą drogę?

Faza ligowa zaczyna się 8 września 2026 roku i potrwa do 27 stycznia 2027. Każdy klub rozegra osiem spotkań z ośmioma rywalami, po jednym przeciwniku z każdego koszyka u siebie i na wyjeździe. Osiem najlepszych drużyn przejdzie bezpośrednio do 1/8 finału, a zespoły z miejsc 9–24 zagrają w barażach.

  • Najtrudniejszy zestaw ma Arsenal: Napoli na wyjeździe, Bayern w Monachium oraz Real i Dortmund w Londynie.
  • Manchester City czekają cztery wymagające wyjazdy: Porto, Barcelona, Lipsk i Lens. Do tego domowy mecz z PSG.
  • Barcelona ma trudną logistykę: Paryż, Lizbona, Stambuł i Baku, choć kończy u siebie z Como.
  • Real może dużo ugrać u siebie: Inter, PSV, Lipsk i LASK przy tylko dwóch bardzo trudnych wyjazdach do Arsenalu i Romy.
  • Manchester United zaczyna najłagodniej: domowym spotkaniem z Sabah, a trzy z czterech meczów u siebie rozegra z Bayernem, Romą i Lipskiem.

Układ meczów ma znaczenie przede wszystkim dla miejsc w czołowej ósemce. Mocny zespół może przegrać dwa spotkania i nadal awansować, ale dodatkowy baraż w lutym oznacza dwa mecze więcej oraz ryzyko trafienia na groźnego rywala wcześniej niż planowano.

Kto wygra Ligę Mistrzów 2026/27?

PSG zasługuje na pierwsze miejsce, bo łączy wyniki, stabilność i doświadczenie dwóch zwycięskich kampanii. Kurs 6.00 jest jednak krótki jak na turniej, w którym jeden słabszy dwumecz kończy sezon. W ścisłej czołówce najbardziej przekonująco wygląda dziś Real Madryt: Mbappé jest w szczycie formy, zespół dobrze zaczął ligę, a terminarz daje realną drogę do pierwszej ósemki.

Arsenal ma sportowo wszystko, by wrócić do finału, ale dostał najtrudniejsze losowanie. Bayern i Barcelona są równie mocni w ataku, choć oba zespoły zostawiają rywalom przestrzeń. Typy na Ligę Mistrzów warto więc rozdzielać od prostego rankingu nazw. Najniższy kurs nie oznacza pewnego zwycięstwa, a najwyższy potencjalnego zysku bez ryzyka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *