Czechy blokują Polymarket jako nielicencjonowany hazard
Polymarket trafił w Czechach na listę nielegalnych platform hazardowych. Dostawcy internetu dostali 15 dni na zablokowanie dostępu, a sprawa po raz kolejny stawia prediction markets po tej samej stronie co nielicencjonowane zakłady.

Blokada ma być techniczna, nie symboliczna
Polymarket został w Czechach uznany za nielicencjonowaną platformę hazardową. Dostawcy internetu dostali 15 dni na zablokowanie dostępu do serwisu. To nie jest więc kolejna ogólna przestroga regulatora, ale ruch, który ma odciąć lokalnym użytkownikom drogę do platformy.
Przypomnijmy, że Polymarket działa na styku rynku prognoz i zakładów. Użytkownicy kupują kontrakty dotyczące przyszłych zdarzeń, od sportu i wyborów po decyzje polityczne czy wydarzenia geopolityczne. Spółka przedstawia ten model jako narzędzie do wyceny prawdopodobieństwa, ale regulatorzy coraz częściej patrzą przede wszystkim na to, że uczestnik ryzykuje pieniądze i liczy na wypłatę po rozstrzygnięciu zdarzenia.
Prediction market nie dostał osobnej taryfy
Czeska decyzja pokazuje, że sama technologia blockchain ani forma kontraktu nie wystarczają, by wyjść poza prawo hazardowe. Jeżeli produkt pozwala obstawiać wynik zdarzenia i nie ma lokalnej licencji, regulator może potraktować go tak samo jak offshore’owego bukmachera.
To ważny sygnał dla firm budujących biznes wokół prediction markets. Rynek prognoz nie jest dziś oceniany wyłącznie przez pryzmat innowacji finansowej. W praktyce liczy się konstrukcja produktu, model rozliczenia i to, czy operator ma prawo przyjmować klientów na danym rynku.
Polska już przeszła tę drogę
W Polsce Polymarket znalazł się na liście domen zakazanych Ministerstwa Finansów już w styczniu 2025 roku. Czeski ruch nie zmienia jego statusu nad Wisłą, ale potwierdza podobne podejście w regionie: platforma bez krajowej licencji nie uzyskuje immunitetu tylko dlatego, że nazywa się rynkiem predykcyjnym.
Gibraltar jako pierwszy na świecie reguluje rynki predykcyjne – przeczytaj cały artykuł
Różnica między kolejnymi europejskimi jurysdykcjami dotyczy dziś głównie tempa i narzędzi egzekwowania prawa. W Czechach wyznaczono konkretny termin dla operatorów sieci. To może być bardziej dotkliwe dla platformy niż samo dodanie jej nazwy do regulatorowego rejestru.
Europa szuka granicy między zakładem a rynkiem
Spór o Polymarket nie dotyczy tylko jednej firmy. W różnych państwach europejskich trwa ustalanie, czy prediction markets należy zamykać jako nielicencjonowany hazard, czy dopuścić je pod osobnym reżimem. Czechy wybrały na razie pierwszą drogę.
Dla licencjonowanych operatorów jest to argument, że produkty o podobnej funkcji powinny podlegać tym samym zasadom podatkowym, AML i ochrony gracza. Dla samego Polymarketu to kolejny rynek, na którym narracja o prognozowaniu przyszłości przegrała z prostszą oceną: jest stawka, jest wynik, jest ryzyko finansowe.
Polecane